...wypowiedziane nigdy... ... nie kradnij mi ich...
Blog > Komentarze do wpisu
1: 

- Oddychasz?

- Usiłuję.

- Oddychaj. Bo stracisz przytomność, zanim dojdziemy... do końca.

- powiedział Andrzej przyciskając do łóżka moje uda swoimi nogami

(długimi, świetnie umięśnionymi i długimi)

2:

- Już?
- Już. Im szybciej, tym lepiej. 
- Ach, ta twoja młodość. Czasem lepiej nie jest szybciej. 

- powiedział pan Piotr, podnosząc moją stopę ponad moją głowę.

 
piątek, 16 listopada 2007, intymaty

Polecane wpisy