...wypowiedziane nigdy... ... nie kradnij mi ich...
Blog > Komentarze do wpisu

1: Sz. źle się czuje, a ja jestem jego telefonem zaufania. Między słowami wspomina o dziewczynie. Ciekawa jestem: jeśli mi opowiada to, co opowiada, to co opowiada jej? Weź zwolnienie, posiedź w domu, pogap się w niebo, które wcale nie jest letnie. Weź leki, organizm potrzebuje czasu, żeby się nimi nasycić. To może być nawet dobry pomysł. Ja mam tylko dobre pomysły. I jestem skromna, dopowiada.  

2: Zamierzam wstać jutro rano. Rano, o siódmej. Ma mówi, że wstaje o piątej trzydzieści, bo poranną kawę pije pół godziny.

3: Nie wiem, czy chcę wyglądać profesjonalnie, czy artystycznie. Artystycznie, myślę, spodnie w kwiaty i kremowa, mgiełkowa bluzka.   

4: W. zostawia mi ślady paznokci na skórze (kolec biodrowy przedni górny). Przywykam do momentów, w których widzi moje majtki i zamiast skóry dotyka koronki. Przywykam też do tego, że to nic nie znaczy.   

środa, 20 lipca 2016, intymaty

Polecane wpisy