...wypowiedziane nigdy... ... nie kradnij mi ich...
Blog > Komentarze do wpisu

1: Takie wrażenie, że śnił mi się P i że był lekceważący. Po powrocie znad jeziora ma poparzony słońcem nos i policzki. Twoja torebka robi wrrr-wrr-wrr. Nosisz do pracy wibrator, pyta. Jesteś ewenementem, jeśli chodzi o bezpośredniość kontaktu, mówię.  

2: Chciałeś coś? Poplotkować. O czymś szczególnym? No, raczej nie o życiu prywatnym. No, raczej. Sz. mówi, że jedzie do Kazimierza. Romantycznie, rzucam. Romantycznie, bo z dziewczyną, odpowiada. Niby wiedziałam, że nie będzie czekał, aż zacznę chcieć coś z nim, niby nie chciałam i nie zrobiłam nic, żeby chciał czekać, ale jakoś mi tak niemiło, kiedy o tym myślę. 

wtorek, 02 sierpnia 2016, intymaty

Polecane wpisy