...wypowiedziane nigdy... ... nie kradnij mi ich...
Blog > Komentarze do wpisu

1: Usiłuję określić, co właściwie wobec tego czuję. Jest mi przykro, może smutno. Może jestem zła.

2: Jakie to dziwne, przypadkiem uczestniczyć w czyimś życiu.

3: Masz jeszcze dziś pacjentów? Jeszcze trzech. Nie sądzisz, że powinieneś to odwołać? Ale jak to? ... Żeby to uczcić i spędzić czas razem? To by było sympatyczne, mówię. Zadzwonię do niej, mówiła, żebym zadzwonił

środa, 25 stycznia 2017, intymaty

Polecane wpisy