...wypowiedziane nigdy... ... nie kradnij mi ich...
Blog > Komentarze do wpisu

1: Jest trochę tak, jakbym czekała na to, co mi opowie. Ale nie opowiada i ja nie prowokuję opowieści. Rozmawiamy o psach. 

2: Dystansuję się, to ma charakter awersyjny.  

3: Najpiękniejsze perfumy, mówi P. oddalając się ode mnie. Nie wiem, jakie to, ale nie zmieniaj ich. Miss Dior, mówię. No, tak... Kojarzą mi się z latem, takie właśnie na wieczór. Jestem pewien, że pachną nawet po szybkim prysznicu. Później rozmawiamy o terapii za sto dwadzieścia pięć, siedemset pięćdziesiąt tysięcy dolarów i dalej po trzysta pięćdziesiąt tysięcy co roku, do końca życia. Przychodzi mi do głowy jedynie, że to jest surrealistyczne

czwartek, 23 lutego 2017, intymaty

Polecane wpisy