...wypowiedziane nigdy... ... nie kradnij mi ich...
Blog > Komentarze do wpisu

1: Kiedy kładę głowę na swoich wyprostowanych nogach, pojawiają się w niej momenty, w których P siada obok i przekłada moje nogi przez swoje kolana. Kiedy z premedytacją moje kolana rozchyla, kiedy między moimi kolanami siada. Myślę wtedy o Jakubie. Myślę też o P w białej koszulce i morelowych spodniach. Nie widziałam go już od miesiąca (jak z Jasnorzewskiej) i to wszystko wydaje mi się bez znaczenia. Dystans stworzył się sam. I przestrzeń wewnętrzna. Jesteś przemęczona. Wiem, że jestem. Coraz bardziej. Chciałabym mieć jeszcze czas, żeby czytać współczesną poezję. Takich wrażeń mi brakuje.    

niedziela, 23 kwietnia 2017, intymaty

Polecane wpisy