...wypowiedziane nigdy... ... nie kradnij mi ich...
RSS
wtorek, 29 stycznia 2008

1: Śni mi się seks w altanie, nadgarstki przyciśnięte do ściany, krew, biała sukienka, która nie jest moja.

2: Piję drugie cappuccino. W końcu smakuje.

14:54, intymaty
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 17 stycznia 2008

1: Jest trzecia. Środek nocy. Tomuś budzi mnie tylko po to, żeby zapytać czy... bo on musi wiedzieć to w tej chwili, bo on musi mi powiedzieć, że mógłby się ze mną przespać, bo...

2: Mam to rozumieć jako propozycję przyjacielskiego seksu?

3: Czy to w ogóle jest jeszcze przyjaźń, kiedy on myśli seks, a ja myślę nie?

4: Przecież później nie wiedzielibyśmy, co ze sobą zrobić. Bo ja nie umrę tak szybko, jak mu się wydaje.

17:40, intymaty
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 15 stycznia 2008

1: Z tego mojego śpiewania, to nic nie będzie... No, nie wiem - mówi pani Irena - ma pani ładny łuk rezonansowy. Hmm... łuk rezonansowy.

2: Dlaczego ja to robię? Bo wydaje mi się to interesujące. Bo mam czas. Bo mnie stać. Bo lubię wiedzieć. Bo nie chcę kiedyś mieć poczucia, że nie zrobiłam czegoś, co mogłam zrobić.

     

14:03, intymaty
Link Dodaj komentarz »
sobota, 12 stycznia 2008

1: Kolejny sen o Tobie. Kiedy nie mam czasu o Tobie myśleć (tak, mogę nie mieć czasu na myślenie o Tobie), przychodzisz we śnie. Chyba to nawet lubię.

2: Zielone kamienie, książka w niebieskiej okładce(ja nie lubię niebieskiego), Od Joycea do Ulissesa.

15:10, intymaty
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 10 stycznia 2008

1: Śniłeś mi się dziś. To dziwne, ale Ty mi się rzadko śnisz. Nie musisz, bo ja przecież wciąż śnię Ciebie na jawie.

2: Śniłeś mi się Ty, ja, jakaś ona.  Śniło mi się, że zabrała mi Cię inna kobieta. A może ja Cię jej oddałam. Powinnam była(czas zaprzeszły, wiem, archaizuję) o Ciebie walczyć? 

3: Ile snów może być we śnie?

4: Potrzebuję psychiatry. I prozacu. Albo seksu. Sama nie wiem, co gorsze.  

 

16:23, intymaty
Link Dodaj komentarz »
środa, 09 stycznia 2008

1: Od początku tygodnia, ba, od niedzieli, rozdwajam się między komputerami. Robię tu, kończę tam, wcale nie kończę albo udaję, że kończę. Czas mi się rozpływa. Do Iv piszę listy w smsach, kiedy już pod wieczór nie mogę patrzeć w monitor. I mam nieustanne poczucie straty. I ciągle mi zimno.

2: Więcej ruchu, skarbie - mówi Wojtuś. Ale co on tam wie, pojawia się raz na kilka miesięcy. Nic nie wie.

3: Śnią mi się szpitalne korytarze i sale, których nie widziałam. I w tych snach są wspomnienia Andrzeja. Dlaczego? 

   

21:27, intymaty
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 08 stycznia 2008

sonet III

I śnisz sen smutny, chwilami uroczy...

sonet VII

...I nowe słońca w przestrzeniach zapala...

sonet XII

A czas powoli w pamięci zamaże

Najdroższe rysy i najcięższe smutki,

I echo wspomnień zagłuszy w dziennym gwarze.

sonet XVIII

...napawa bólem lub rozkoszą...

sonet XXVII

I długie, ciemne, pełne cierpień noce...

sonet XXIX

I to zwątpienie, co szepcze do ucha:

Że jedynym tylko lekarstwem na męki

Jest dobrowolne samobójstwo ducha.

sonet XXX

Musisz być inną, choć będziesz tą samą!

(Adam Asnyk, Nad Głębiami)

13:09, intymaty
Link Dodaj komentarz »
Archiwum
Zakładki:
Opowiedz mi swoją historię: intymaty@gazeta.pl
On
Ona