...wypowiedziane nigdy... ... nie kradnij mi ich...
RSS
poniedziałek, 31 stycznia 2011

1: Czytam przypadkiem to opowiadanie. Z rosnącym niesmakiem. Że niby kobieca erotyka, chyba. Tylko, co to ma być? I gdzie warsztat? Czytam o autorce. Z irytacją. Czy można siebie nazwać pisarką, tylko dlatego, że kiedyś wydało się dwa tomiki wierszy? Czy jest się pisarką tylko dlatego, że się pisze do pism z kategorii moda i uroda? Czy bycie dyplomowaną dziennikarką sprawia, że jest się pisarką? Ja się pytam, kiedy to określenie spotoczniało? To nie pisarstwo, to pisarzenie.  

20:10, intymaty
Link Komentarze (2) »
niedziela, 30 stycznia 2011

1: Myślę o nim z czułością. Wciąż. I świadomością zupełnej nieprzystawalności.

2: Wypijam nienormowane ilości herbaty.

3: Do bycia dziennikarką brakuje mi systematyczności.

 

4: ed dzwoni, żeby mi powiedzieć: Najlepsza w tym sezonie. Ja. 

17:46, intymaty
Link Dodaj komentarz »
sobota, 29 stycznia 2011

1: Powiedzmy, że to są łapacze snów. I że wolę zajmować się nimi niż czymkolwiek innym.

2: Kiedyś potrafiłam zapisać to, o czym myślałam w nocy. W postaci tekstu z przypisami.  

21:10, intymaty
Link Dodaj komentarz »
piątek, 28 stycznia 2011

1: Jak można tyle z siebie dawać, tyle temu poświęcać - bez efektu? Albo z efektem przeciwnym. Może to jest za mało? Może za dużo chcę? A chcę tyle wszystkiego. I mam coraz mniej czasu. Zabolało mnie to. Bo dawno nie wyglądałam tak dobrze. Ze mną jest tak, że im gorzej się czuję, tym lepiej wyglądam.   

14:11, intymaty
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 27 stycznia 2011

1: Do rozkosznych dni dodaj rozkosze nocy. Romeo i Julia.

23:41, intymaty
Link Dodaj komentarz »
środa, 26 stycznia 2011

1: Nie znoszę tych wieczorno-porannych rytuałów rozbierania-ubierania.

2: Chodzimy razem / Po tym wielkim wnętrzu, Rozbieranie do snu.

23:17, intymaty
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 25 stycznia 2011

1: Ten romantyzm mnie bolał. I ciągle jest mi przykro z tego powodu.    

2: Pamiętasz, jak mówiłaś, że będziesz się śmiała, kiedy okaże się, że będę z L. pracować? Już możesz, mówię do Sis.

3: Chciałabym to wszystko zostawić i jechać do K. Właśnie tak. Żyć tamtymi sprawami. Nie robić sobie żadnych nadziei. Spotkać I. Jeśli nie pojawię się tam przed jesienią, mogę go więcej nie zobaczyć. Nie zrobił nic, żebym chciała i ja też nie zrobiłam niczego, żeby on chciał. Myślałam też o tym, że były inne przede mną  i po mnie były następne. I o tym, że tamta codzienność jest nieprzystawalna, jakby odbiło ją krzywe zwierciadło.

21:17, intymaty
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 24 stycznia 2011

1: Muszę zacząć prowadzić bardziej regularny tryb życia, mówię po północy. Powtarzam to sobie w każdy poniedziałek. Bez skutku, mówi Dżej.

2: Rozmowa z ed bezcenna. Rozpłakała się, kiedy mówiła, jaka to jestem cudowna, opowiadam W. Bo jesteś, mówi.  

3: "Wystarczy, że Baran jest a już wszystko dookoła jest szalenie podniecające". Wydaje mi się, że tak, ale nie zapamiętałam daty.

20:15, intymaty
Link Dodaj komentarz »
piątek, 21 stycznia 2011

1: To są proste stworzenia, mówię. Proste istoty, mówi Endżi.

15:26, intymaty
Link Komentarze (2) »
środa, 19 stycznia 2011

1: Znajdziesz dla mnie trochę czasu w piątek? Pauza. Znajdę. Wesoło.

2: Porozmawiamy o wróżkach.

3: Pewne rzeczy same się wyjaśniają, czas i dane chwile, sytuacje same decydują o dalszym ciągu...Nieprawda. Ja nie chcę, żeby to była prawda.

14:50, intymaty
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3
Archiwum
Zakładki:
Opowiedz mi swoją historię: intymaty@gazeta.pl
On
Ona