...wypowiedziane nigdy... ... nie kradnij mi ich...
RSS
środa, 28 stycznia 2015

1: Ulubiona książka? Dziadów część I i IV. A inna? Maria. Malczewskiego. Proza jest dla ciebie za niska? Nie wypełnia mi umysłu. Chociaż może naturalistyczna. I listy. Cudze listy otwierają mi świat. Eleuter, Listy do Felicji, w cenie antykwarycznej trzech złotych. Koszula w kratkę, sweter over, spodnie bardzo wąskie. Em. ciągle blisko, nie bardzo wiem, dlaczego. Przecież masz upodobanie do młodych panien. No wiesz, to było poniżej pasa. Ale tylko trochę. Ale w niezłym styluCoś z tego będzie, pyta Endżi. Nie. Dlaczego? Nie interesuje mnie. Lubienie bez wychylenia w przyszłość. Jestem pewna, że nie ja to powiedziałam. Stanik klasyczny. Dekolt pełniejszy. Manuela, Intimissimi lingerie. P. chyba gdzieś w Indiach. Fotografuje bezdomne koty. Ten mnie interesuje. W czasie pojedynczych godzin, które z nim spędzam, jest dla mnie najbardziej interesującą istotą pod słońcem. Figi siateczkowe. Seksowne są takie, mówi P. Oczywiście, że harwardzka biblioteka ma wybór listów Mickiewicza. Jak długo można chodzić spać po trzeciej i wstawać, kiedy jest jeszcze rano? Najwyraźniej nadal działasz na mnie uspokajająco.

19:47, intymaty
Link Dodaj komentarz »
piątek, 16 stycznia 2015

1: A ja mam ochotę na wódkę z colą. Ty pijesz? Zdziwiony? Tak

2: Pierwsza część... jakby na finiszu. To dlatego. 

21:34, intymaty
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 13 stycznia 2015

1: Ale twoja sobotnia wiadomość była wbrew pozorom bardzo dla mnie przydatna. Ja to lubię. Takie mówienie wprost. Na mnie to czasem działa jak afrodyzjak. Pamiętam, że dużo lepiej się poczułem po naszej rozmowie. Powinnam czerpać korzyści majątkowe z tego, że ludzie czują się lepiej po rozmowie ze mną. 

2: U mnie w szkole jest uczennica, która zawsze, kiedy się z nią minę, to Ty mi przychodzisz na myśl. Podobny typ urody

3:  Czasem myślę, że to we mnie powinieneś się zakochać.  

4: Wiesz, nie chodzi o czyjeś myśli, na to nie mamy wpływu, tylko o wymiar własnej ekspresywności.

5: Pół godziny później: Podobał mi się twój zwrot: "powinieneś się zakochać we mnie". Hm... byłbym w stanie sobie wyobrazić taką sytuację, w której się rzeczywiście w tobie zakochuję. Nie sądzę, żeby twojej dwudziestolatce spodobała się ta nasza rozmowa. 

18:56, intymaty
Link Dodaj komentarz »
piątek, 09 stycznia 2015

1: Jest 6:49, udało mi się przespać jakieś cztery godziny. Śpisz? Już nie, Em. Jest blady świt. Wiem, że jest rano, ale wcześniej mówiłaś coś o Mickiewiczu. Ty mi tu Mickiewicza nie wypominaj. (...) W żadnym wypadku więcej z nią nie śpij. Nawet jeśli jesteś na nią zły, spotkacie się, pójdziecie do łóżka, później wrócisz do siebie i będzie, jak było. To się nazywa toksyczna relacja. Nie pytałeś mnie o zdanie, kiedy szedłeś z dwudziestolatką do łóżka, a teraz mam ci mówić, co robić, myślę. 

2: Sł. dzwoni do mnie od czterech lat na święta i początek roku, i kilka razy w ciągu roku. Od trzech nie odbieram. Ile on cię jeszcze będzie pamiętał, mówi Endżi, przecież to tyle lat... I nawet się nie całowaliście... Ciekawe, co on z tobą robił w swojej potłuczonej głowie...

19:49, intymaty
Link Komentarze (3) »
środa, 07 stycznia 2015

1: Ev ma długie włosy. Ładnie jej. I co później, pyta. Masz jakiś plan? Zdziwionym milczeniem przyjmuje moje nie. To takie niemieckie, mieć jakiś plan.

23:21, intymaty
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 06 stycznia 2015

1: Czytam ten tekst, bo przecież nie artykuł, tak lichy warsztat ma dziennikarz, ale czytam o tym, co robi i myślę, jaki on jest niezwykły. Niesamowity jesteś, piszę mu.

2: Jeszcze nie postanowiłam, co zrobić. Proś o pomoc, pomódl się do Ducha świętego, mówi Irena. Tak.

3: I boję się, że możesz zdarzyć się komuś innemu, Robert K. Bloom.

 

12:17, intymaty
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 04 stycznia 2015

1: Przyszłam przekazać ci komplement od Pio. Mówił, że zrobiłaś się taka... Jaka? Że wyglądasz... Jak? Że się zmieniłaś i że w jego oczach korzystnie. I przytyłaś. Chłopak zawsze zauważy. Prawie słyszę, jak mówi to okrągłymi zdaniami; pasują do niego. Ja zauważyłam, że Pio przestał być chłopakiem. I że do twarzy mu z oszronionymi skroniami.  

2: Śni mi się telefon od MM. Mam wrażenie, że to już było. W głosie MM jest takie skupienie. 

3: I'll be your harvest of light.

4:  Coleridge – poezja to związek namiętności z myślą i przyjemnością. 

16:19, intymaty
Link Dodaj komentarz »
piątek, 02 stycznia 2015

1: Śni mi się P. Bardzo te sny z nim nieerotyczne lubię; ma szare spodnie i bardzo wydaje się miękki. Jak niektóre swetry, miękki, ale przy nadwrażliwości, gryzie. W tej hybrydycznej porze roku, początek stycznia, wychodzisz za drzwi, a tam listopad,  myślę swetrami. Najlepiej oversize na satynie z koronką pod. Włóczka, wełna. Włosów chce mi się rozjaśnionych do koloru cappuccino. Na takim kolorze różowawy brokat, szampan na paznokciach. Płaszcz, koniecznie, żeby pasował do conversów. Chciałabym pogłaskać twojego kota, P. I żeby mi się zawsze chciało wszystkiego. Taki obraz siebie, w którym jest waleczność, o której się nie mówi, bo i po co, jak misze Monique i to, co mówi nie-mój profesor: pani jest bardzo odważna. I jeszcze styl podobny do Piw., żeby mi się nie zatracił, a stał się swoisty. To był dobry rok? Tak, to był dobry rok.

2: To będzie dobry rok.    

22:38, intymaty
Link Dodaj komentarz »
Archiwum
Zakładki:
Opowiedz mi swoją historię: intymaty@gazeta.pl
On
Ona