...wypowiedziane nigdy... ... nie kradnij mi ich...
RSS
czwartek, 26 stycznia 2017

1: No, dobrze, chce mi się krzyczeć, tak myślę, z niezadowolenia.

2: Nie masz problemu z byciem sama, masz problem z wpuszczeniem kogoś do swojego życia (lepiej brzmi tak: I don’t think you have any trouble being alone, Kitty, what you need to figure out, is how to let someone inBrothers&Sisters, 2006.

3: Jest mroźno i przejrzyście, śpiewają ptaki. 

12:41, intymaty
Link Dodaj komentarz »
środa, 25 stycznia 2017

1: Usiłuję określić, co właściwie wobec tego czuję. Jest mi przykro, może smutno. Może jestem zła.

2: Jakie to dziwne, przypadkiem uczestniczyć w czyimś życiu.

3: Masz jeszcze dziś pacjentów? Jeszcze trzech. Nie sądzisz, że powinieneś to odwołać? Ale jak to? ... Żeby to uczcić i spędzić czas razem? To by było sympatyczne, mówię. Zadzwonię do niej, mówiła, żebym zadzwonił

22:12, intymaty
Link Dodaj komentarz »
sobota, 21 stycznia 2017

1: P. pojawia mi się w snach, mimo zracjonalizowania mojej do niego sympatii. Bo przecież mój do niego stosunek nie jest racjonalny. 

2: Sz. chadza na interwencje do swojej byłej fiancée, obecnej best friend. Bo ma ataki paniki. Bo przypadkiem, po wypadku rowerowym, zdiagnozowano u niej glejaka. Czasem muszę tam zostać na noc, mówi. 

3: Ta pustka nie daje się wypełnić.

22:44, intymaty
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 19 stycznia 2017

1: Ja nie wiem, czy ty się nie przepracowujesz, mówi P. Masz drugi pod rząd weekend intensywniejszy niż cały tydzień. Wiem, że tak, mówię. Ale co z tego, myślę. Myślę też, że jeszcze tylko pół roku, nawet mniej w tej chwili.  

23:07, intymaty
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 12 stycznia 2017

1: To czego posłuchamy, pyta P. Zależy, jaki masz nastrój. Zawsze dobry.  Nothing's Gonna Hurt You Baby, mówię. Cigarettes After Sex? Yhm. Okładka już mi się podoba, mówi.

2: To napiszesz? Powiedziałam, że napiszę. Ostatnio mówiłaś, że cię nie prosiłem. Powiedziałam, że napiszę.   

22:43, intymaty
Link Dodaj komentarz »
środa, 04 stycznia 2017

1: Mój szef, szef wszystkich szefów, CEO, w odpowiedzi na maila ze świątecznymi życzeniami pisze mi: stęskniłem się za tobą, szkoda, że nie mieliśmy okazji porozmawiać na wigilii. Nie mieliśmy, bo nie raczyłam się pojawić, jak przystało na socjopatkę, stwierdza Sz.

2: Z okazji urodzin W. wysyła mi życzenia w krótkiej wiadomości tekstowej. Aż się uśmiecham do ekranu. Chcę go zapytać, czy robi się sentymentalny na starość. To... miłe. To jak to było z tymi życzeniami, W., po wyjściu zapisałeś sobie w telefonie, kiedy wysłać? Teraz się będziemy przyjaźnić? Coś się jakby zmieniło.

3: Płaszcze do oddania, tylko książki zawsze przychodzą takie, jakie powinny być.

15:57, intymaty
Link Dodaj komentarz »
Archiwum
Zakładki:
Opowiedz mi swoją historię: intymaty@gazeta.pl
On
Ona