...wypowiedziane nigdy... ... nie kradnij mi ich...
RSS
czwartek, 27 lutego 2014

1: Uśmiecha się. Nie pytam, dlaczego. Fajnie skrzypi ta wersalka. Moja też skrzypi. Może nawet bardziej, mówi. W. To jest bez kontekstu i bez sensu, od-nie-chcenia.

2: Czasem rozmowy się po prostu nie kleją.

21:21, intymaty
Link Dodaj komentarz »
piątek, 21 lutego 2014

1: ... bo my nie spotykamy się na herbatki, mówi W.... Ale jesteśmy dziwnie spoufaleni, mówię ja.

2: Oglądałaś Miłość w czasach zarazy? Nie, czytałam. 'Cieszysz się powodzeniem u kobiet. Bo wiedzą, że jest we mnie pustka, którą trzeba wypełnić; że potrzebuję miłości i ich nie skrzywdzę; bo w moim sercu jest więcej pokoi niż w burdelu', Florentino Ariza. 

21:15, intymaty
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 20 lutego 2014

1: Gromadki książek poukładane na parapecie w sypialni. Kolor, który mógłby być fioletem. Zachwycają mnie szczegóły. Kotek na jego udzie, który wyrośnie na ślicznego kocura.  

2: To chcę jest zracjonalizowanym muszę, przymusem.

16:08, intymaty
Link Dodaj komentarz »
środa, 19 lutego 2014

1: Najseksowniejszy zawód świata, myślę.

2: Czarna okładka w róże koloru czekoladowego. Bardzo w moim stylu.

3: Bez-myślenie.  

00:02, intymaty
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 17 lutego 2014

1: Niech będzie, że pan Piotr zaprząta mi myśli. Nosi szaliki i gra na pianinie. Taki jest też do pofantazjowania. Za dużo jest w nim energii, mówi Endżi, z tym się nie da żyć. Ja to bym chciała, żeby siedział obok i czytał książki, czasem poszedł na spacer. A on? Nie może usiedzieć w miejscu.

2: Na jego tle pan od fizyki wydaje się jakiś taki nijaki, bez wyrazu, niewyraźny. Ale lubi melodramaty.

18:18, intymaty
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 16 lutego 2014

1: Myślę, jakie wrażenie wywarł na mnie pan Piotrek, kiedy go spotkałam kilka lat temu, kiedy nosił obrączkę na łańcuszku i koszulkę z aplikacją aparatu fotograficznego. Ekstrawertyczne, a z ekstrawertyzmem odkąd pamiętam był dla mnie problematyczny. Ale po Ireny opowieści i opowieściach obok, wydaje się jakiś taki do-kochania.

2: Nie pamiętam, kiedy miałam tak ciemne włosy. Gorzka czekolada. Tort na kolację. 

23:01, intymaty
Link Komentarze (3) »
sobota, 15 lutego 2014

1: Jaki on jest śliczny, śliczny, mówi pani Irena. I taki zadbany. Zakochałabyś się w nim, powiedz, nie podkochujesz się w nim. Nie? Ja go  po prostu bardzo lubię.  Szczególnie, kiedy opowiada mi o tych wszystkich swoich dziewczynach. Pewnie nie może się opędzić od kobiet

2: Taki pan Piotruś, mówi. Znam. Tak mi go szkoda, taki jest biedny. Bo rozstał się z żoną, a nowa dziewczyna miała kochanka. Jak by jej dopiero było szkoda tego ślicznego W.

3: Uśmiecham się do tych jej opowieści. Nie mogę się na ciebie napatrzeć, kwitnąco wyglądasz. Tak, wiem, tylko wyglądam, myślę. 

21:43, intymaty
Link Dodaj komentarz »
środa, 12 lutego 2014

1: Opowiadam Endżi o panu od fizyki. Chwilę później mówię, że to będzie koniec, bo opowiedzenie jest końcem przeżywanego. Po nim widać, że jest takim dobrym, grzecznym chłopcem, mówi Endżi.  

21:52, intymaty
Link Dodaj komentarz »
piątek, 07 lutego 2014

1: Jakby bardziej profesjonalnie z W., chociaż mówi mi bardzo cię lubię.  

2: Zawsze chciałem pojechać na urlop w góry, na narty, mówi W., jakby to było coś romantycznego. Kilka dni wcześniej coś podobnego mówi pan od fizyki, dodając do sztafażu dziewczynę. 

19:06, intymaty
Link Dodaj komentarz »
środa, 05 lutego 2014

1: Na linii głos - słuch łatwiej uwieść kobietę, pisze MCz, ale pisze, bo mu to pasuje do kontekstu. Bo chodzi raczej o linię słowa, która wariantywnie może być też linią wzroku. 

 

21:25, intymaty
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2
Archiwum
Zakładki:
Opowiedz mi swoją historię: intymaty@gazeta.pl
On
Ona