...wypowiedziane nigdy... ... nie kradnij mi ich...
RSS
czwartek, 29 listopada 2007



1: ... cała pachnę kawą...



21:25, intymaty
Link Dodaj komentarz »
środa, 28 listopada 2007




1: Chcę wszystkiego. Wszystkiego!
Nie próbuję nawet zrozumieć dlaczego one mają to wszytsko.





18:43, intymaty
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 27 listopada 2007

1: "Gdybyś była mężczyzną... ale ty jesteś przewrażliwioną dziewicą, która chciałaby, ale się boi i nie może się doczekać, by dowiedzieć się, jak to jest. Nie, nie zaprzeczaj. To widać na odległość, w każdym z tych spojrzeń, które mi posyłasz, kiedy sądzisz, że nie patrzę. Rozpaczliwie chciałabyś się dowiedzieć czym jest seks, prawda?"
(skądinąd)

2: "Wolałabym nie poskramiać serca..."
(skądinąd)

3: "Nie jestem w stanie załatwić najprostrzej sprawy. Ciagle krzyczę. Ranię ludzi, którzy mnie kochają. Zawsze coś mi przeszkadza. Dlaczego nic nie może być proste? Nie umiem zachować się w sytuacji, gdy coś ode mnie zależy. Chcę być kochana, a sama nie potrafię kochać. Mam do wszytskich pretensje o wszytsko."
("Niebieskie nitki")

4: Robisz się coraz bardziej nerwowa. Dlaczego?


14:22, intymaty
Link Komentarze (1) »
poniedziałek, 26 listopada 2007

.

.

.

1: Czego ja się właściwie spodziewałam...

.

.

.

13:09, intymaty
Link Dodaj komentarz »
środa, 21 listopada 2007



1: Rozchoruję się przez Ciebie, wiesz? Na serce i na duszę.

2: ... w ciszy słów boli każdy dźwięk...


13:47, intymaty
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 18 listopada 2007




1: Piję melisę z pomarańczą. Dwie i pół łyżeczki cukru. To jest lek na nieszczęśliwą miłość.




21:16, intymaty
Link Dodaj komentarz »
piątek, 16 listopada 2007
1: 

- Oddychasz?

- Usiłuję.

- Oddychaj. Bo stracisz przytomność, zanim dojdziemy... do końca.

- powiedział Andrzej przyciskając do łóżka moje uda swoimi nogami

(długimi, świetnie umięśnionymi i długimi)

2:

- Już?
- Już. Im szybciej, tym lepiej. 
- Ach, ta twoja młodość. Czasem lepiej nie jest szybciej. 

- powiedział pan Piotr, podnosząc moją stopę ponad moją głowę.

 
23:58, intymaty
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 15 listopada 2007


1: Są wyniki. Nie. Wszystko w porządku. Tylko... Może po okresie. Tak? Dobrze. A może chłopak? Nie? W takim razie spróbujemy... 30 taletek, 2x1.

2:
- Chyba przestanę to pić. Niedobrze mi po tych tabletkach.
- Jak to niedobrze?
- Normalnie. Wstaję i pierwsze, o czym myślę to, że mi niedobrze.
- A może... ty... on... te kwiaty... ty z nim...
- Nie spałam z nim.
- Do tego nie trzeba spania.
- W szpitalnej toalecie też się razem nie zamknęliśmy.

3: Lunchtime. Idę na kawkę (przecież ja nie piję kawy) do cioci. Pijemy babcine wino. Nie jest tak, jak kiedyś.


13:45, intymaty
Link Dodaj komentarz »
środa, 14 listopada 2007


1: Marzę, bez przerwy marzę...

2: Po szybach też.



23:15, intymaty
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 13 listopada 2007




1: Śnił mi się Andrzej. Całowanie. Bielizna. Jego duże dłonie. Zupełnie inne niż Jego. Całowanie. Całowanie. Mocno. Mokro. Piersi. Usta. Dłonie. Dłonie. Całowanie.
Bez seksu.



Następnego dnia...
Przypomniał mi się inny Andrzej. Sprzed trzech, czterech lat. Andrzej, który chciał nosić mnie na rękach.
Chcę być miły, a ty do mnie jak do jeża...
Przykro mi...




23:33, intymaty
Link Komentarze (2) »
 
1 , 2
Archiwum
Zakładki:
Opowiedz mi swoją historię: intymaty@gazeta.pl
On
Ona