...wypowiedziane nigdy... ... nie kradnij mi ich...
RSS
poniedziałek, 30 grudnia 2013

1: Ty jesteś ładna, mówi pan od fizyki. Czasem jest płytko, czasem nie. Bywa miło. Ale nie zachwyca. I teraz: Drogi Em, ponieważ zaczyna być fajnie, muszę ci coś powiedzieć, ponieważ, jak sam zauważyłeś, nie zasługujesz na rozczarowania i zawody, nie wiem tylko, jak ro zrobić, żeby nie było zbyt melodramatycznie. To kolano, to tylko początek wszystkiego, kiedy mówiłam, że coś jest nie tak, myślałam o sobie, bo wyobraź sobie, jestem chora i przewlekle umieram. Nie wiedziałam, jak ci to powiedzieć i teraz to jest pewnie zły czas, raczej za późno niż za wcześnie.   

Teraz będzie wściekłe: dlaczego; później pan od fizyki wychodzi. 

2: Było: O ile przyjemniejszy jest dzień, kiedy przychodzisz mi na myśl. Na przykład wczoraj i dziś. A dość często tak się dzieje.... 

Ponieważ nie został uświadomiony. 

22:50, intymaty
Link Dodaj komentarz »
sobota, 28 grudnia 2013

1: "Pamiętaj wszakże o jednym czy to z daleka, czy z bliska: każdy dzień, który nas rozdziela, winien po czasie tak długim raczej załagodzić nasze wzajemne uczucia" (Byron do lady Byron).

22:29, intymaty
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 17 grudnia 2013

1: D. dzwoni do niej w dniu swojego ślubu. To mogłaś być ty, mówi jej, wiesz, że zawsze mi się podobałaś. Na jej miejscu, mówi Endżi, zabiłabym go, za to, że tego dnia i że takie słowa.

2: W nieobecności J. najbardziej boli mnie strata przyjaciela. Jestem na niego zła, bo nigdy nie powinien był być nikim innym.  

22:47, intymaty
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 12 grudnia 2013

1: Tak, teraz chciałabym, żebyś był, żebyśmy się mogli przyjaźnić i żebym cię mogła o kilka kwestii podpytać.

22:35, intymaty
Link Dodaj komentarz »
środa, 11 grudnia 2013

1: Śni mi się Tom, z takim wrażeniem, jak kiedyś mm, że go kiedyś spotkam.

12:31, intymaty
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 10 grudnia 2013

1: Tamten wieczór ze zbyt mocnymi drinkami, kiedy Kamil i Em od niechcenia aranżowali pokój Endżi. On ją sobie wychował, myślę o Kamilu. I teraz ma poczucie winy. A ona w tej chwili porusza jedynie głową. To nie potrwa długo, mówi W., bo on będzie chciał w końcu, żeby było normalnie, będzie chciał uprawiać normalny seks. Myślę o tym, oglądając dywany.    

21:34, intymaty
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 08 grudnia 2013

1: Nie mogę wziąć od ciebie więcej, niż mi dajesz, niż będziesz chciała mi dać. Tak to działa, mówi W.

2: Jakiś czas później uświadamiam sobie, jakie to do mnie niepodobne, nie dawać z siebie wszystkiego. Oto przyczyna dysonansu. 

18:15, intymaty
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 05 grudnia 2013

1: Na początku byłaś... No, jaka byłam? ... kapryśna. Dlatego tak to teraz wygląda.

2: Inny problem, że ciebie trudno zadowolić. 

3: Myślisz, że jestem osobą, która wzbudza dystans? Tak.

4: Rozmawiamy. Czuję się tą sytuacją z W. zmęczona. Za długo to trwa.  

22:06, intymaty
Link Dodaj komentarz »
Archiwum
Zakładki:
Opowiedz mi swoją historię: intymaty@gazeta.pl
On
Ona