...wypowiedziane nigdy... ... nie kradnij mi ich...
RSS
wtorek, 31 marca 2009

1: W porannym półśnie widzę Marvina. Byłego Iv, tego ślicznego chłopca.

2: Widzę też płynące delfiny. Myślę, że przydałby się E., żeby powiedział mi, co to znaczy.

3: E. pisze sms z wiosennymi uściskami.

4: Jestem trochę nieuczesana. Udaję, że pracuję. Robię zieloną herbatę. Z cytryną. I myślę jeszcze o nowych perfumach. Mocniejszych, odważniejszych, o perfumach dla nowej mnie.  

5: Nowa ja nie wścieka się, dlatego, że ktoś zachowuje się niepoważnie (!) i marnuje (!) mój (!) czas (!).

14:49, intymaty
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 30 marca 2009

1: Wciąż brakuje mi słów.

2: Nowy płaszczyk. Zielony. Nowy sezon. Nowa fryzura. Nowy miesięcznik.

3: Sprawy do załatwienia odkładane na nie-wiadomo-kiedy.

4: Czwartkowe spotkanie z Endżi.

5: I, nie wiedzieć czemu, zawieszona kinezyterapia.  

19:29, intymaty
Link Komentarze (3) »
sobota, 28 marca 2009

1:

Umieramy za życia, zagrzebujemy się w książce jak w grobie.

(Marta Piwińska, Złe wychowanie)

17:49, intymaty
Link Dodaj komentarz »
piątek, 27 marca 2009

1: 

Pytania są czasem jakby sondą zapuszczoną w samo serce: sprawiają ból. A jednak rzecz to niezmiernie prosta zapytać kogoś: "czy masz rodzinę? czy jesteś szczęśliwą?" I człowiek, który przez długie lata przed tym pytaniem od własnych uciekał myśli, spotkać się z nim może na ulicy, w salonie, w ledwo zawiązującym się stosunku.

(Z listu Marii Konopnickiej do Elizy Orzeszkowej)

2:

Wszystko jest na ziemi. Raj i piekło. Sami je sobie robimy. Albo pozwalamy, by inni je nam robili. Życie jest piękne, jeśli przebywa się z odpowiednimi ludźmi.  

(Z wczorajszej rozmowy z Tomkiem)

16:28, intymaty
Link Dodaj komentarz »
środa, 25 marca 2009
1: Malinowe pasemko wśród czekoladowych włosów. 
22:05, intymaty
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 24 marca 2009

1: Spędzam cały ranek na ławce przed drzwiami gabinetu lekarza w przychodni szpitala klinicznego. Za ścianą z matowego szkła spacerują studenci. W drzwiach widzę ich twarze. Kolczyki filigranowych dziewcząt, rozczochrane włosy młodych chłopaków. I tych nieco straszych ze stetoskopami niedbale zarzuconymi na szyję. Śliczny pan w niebieskim. Pomyślałam, że to jest właśnie świat Ukochanego.

2: Mama opowiada mi, że u nich młodzi ratownicy lekarz piszą lekaż.

3: Mam wrażenie, że tracę tam czas. A przecież mój czas jest bezcenny. Mój czas jest dla mnie najważnieszy.

4: I nic we mnie nie zostaje. Tylko to poczucie, że mogłam to sobie darować. Taki akt miłosierdzia wobec siebie. Ale nie pozwala mi na to szacunek do siebie samej.   

21:10, intymaty
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 23 marca 2009

1: Przeraża mnie mój brak asertywności. Robię coś, czego nie powinnam, robię coś, co powinna robić Marisa. Tylko że Marisa wyglądała tak, jakby miała zemdleć na moim fotelu. To jest chyba przyjaźń. I tu upada moje postanowienie dbania o sobie, ponieważ dbam o nią. 

2: Przy całym moim ambiwalentnym stosunku do tego, wypadałoby przyznać, że nie miałabym nic przecikwo, gdyby kiedyś okazało się, że mogę zajmować się właśnie czymś takim. Nawet jeśli skończyłoby się tak jak w listopadzie.   

3: Noce mają kolor indygo. Noce bolą. I nie wiem (i Wojtek nie wie), jak się wobec tego zachować. 

23:00, intymaty
Link Dodaj komentarz »
środa, 18 marca 2009

 

1: A co gdybym myślał i pożądał Cię za każdym razem gdy piszesz. A każda myśl o Tobie byłaby nasączona oczekiwaniem, że wymiana zdań przerodzi się w co innego? - pisze mi w mailu Jakub.

 

16:19, intymaty
Link Komentarze (2) »
poniedziałek, 16 marca 2009

1: Po raz pierwszy Wojtek opowiedział mi coś tak prywatnego. O swojej żonie. Ponieważ go zdenerwowała.

2: Czasem zastanawiam się, jaka ona jest.  

21:19, intymaty
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 15 marca 2009

1: Było mi bardzo miło z panią rozmawiać - mówi kobieta z kolorowymi koralami na szyi. A ja zastanawiam się, która z nas właściwie więcej powiedziała. 

2: Brązowe M&M'sy popijam czarną herbatą.  

12:22, intymaty
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2
Archiwum
Zakładki:
Opowiedz mi swoją historię: intymaty@gazeta.pl
On
Ona