...wypowiedziane nigdy... ... nie kradnij mi ich...
RSS
czwartek, 31 marca 2011

1: Nie boisz się, że wpadniesz w pracoholizm? Nie muszę się bać, to się już stało. A wiesz, że to trzeba leczyć jako rodzaj życiowego eskapizmu? Eskapizm, czyli co? Hmm, ucieczkowość. To moja cecha charakterystyczna. Ale ta praca daje mi satysfakcję. Poza tym przyznaje się do tego, ze płacze; lubi dobre perfumy; czyta. Widzisz, jak ja cię potrafię rozbawić?

19:29, intymaty
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 28 marca 2011

1: Opowiadam Endżi o tym, że śnił mi się dziś W., ona mówi, że niby co w tym dziwnego, skoro on się nawet jej śnił, a przecież zna go tylko z moich opowiadań.

2: Wiem, co będzie dalej. Nie ma rozpusty gorszej niż myślenie (Szymborska).

13:19, intymaty
Link Komentarze (2) »
niedziela, 27 marca 2011

1: Uzmysławiam sobie, że widzieliśmy się w tym roku raptem dziesięć razy i z niekoniecznie zrozumiałych powodów wydaje mi się to szalenie intensywne.

2: Mam powiedzieć: połóż się na kanapie, oddychaj głęboko, zamknij oczy i myśl o wiosennej łące? Tylko jeśli masz dyplom psychologa i dwadzieścia lat praktyki, w innym wypadku sama mogę to sobie powiedzieć.

20:40, intymaty
Link Dodaj komentarz »
sobota, 26 marca 2011

1: Jeżeli obdarzyliście kogoś uczuciem, nie czekajcie, aż odda wam co do grosza i w formie, jaką sobie wyobraziliście. Nie martwcie się tak zwanym rewanżem. Życie nie jest symetryczne. A już zwłaszcza uczucia, nawet odwzajemnione, są nie tylko niepoliczalne, ale i całkowiecie niesymetryczne (Małgorzata Baranowska, To jest wasze życie...).

14:09, intymaty
Link Dodaj komentarz »
piątek, 25 marca 2011

1: Na ogół chodzi o stworzenie wzorca narracyjnego albo o eksperymentowanie z istniejącymi tak, aby działały porządkująco.

2: Poczucie sensu ma się wtedy, kiedy życie działa motywująco. 

15:23, intymaty
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 24 marca 2011

1: Chciałby się wysypiać. I żebym miała rację, kiedy mówię, że jeśli nie śpi, to dlatego, że jest pełnia. Dla mnie to jest kontekst schizofreniczny. Pozytywny.

2: ON: Mówisz zagadkami. ONA: Przywilej kobiety. ON: Czyli mówisz dla siebie, żeby się wygadać, zapominając o rozmówcy.

3: ON: Mam żonę, dzieci, poukładane życie czasami spotykam się z dziewczynami w twoim wieku. ONA: Nie masz przypadkiem córki w moim wieku? ON: Mam córkę prawie w twoim wieku.

4: E. jest dokładnie tam, gdzie ja miałam być w przyszłym tygodniu.

13:50, intymaty
Link Dodaj komentarz »
środa, 23 marca 2011

1: Kor opowiada mi, że czuje się jak schizofrenik, ale z pewnością jako schozofrenik-nauczyciel jest mniej niebezpieczny niż schozofrenik-kierowca autobusu. Mówię mu, że skoro myśli, że mógłby być, to raczej nie jest. Ja bym mu zdiagnozowała zaawansowane adhd. Ale to tylko taki typ, mocno ekstrawertyczny.  

2: Gdybym w którymś miejscu swojego życia postąpiła inaczej, wszystko teraz byłoby inne. Nie myślałabym o tym wszystkim, o czym teraz myślę. Nie wiem, o czym bym myślała pod innym niebem. Może o niczym. Chciałbyś tak - myśleć o niczym? [Myślę, że byś chciał.] Nie sądzę, żeby to było możliwe.   

3: Za mało pytasz. Dotknij. Dotkniesz? To już jest takie osobiste. On lubi z tobą rozmawiać. Nie musisz mi mówić, jaki jest fajny, sama to wiem, słyszę.

 

13:26, intymaty
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 22 marca 2011

1: W. czasem zadaje mi takie pytania, do których później wracam. Jak to jest, kiedy się komuś rodzo dziecko? Co się wtedy czuje? Nigdy o tym nie myślałaś? Nawet przez chwilę nie myślałaś o tym, jak to jest mieć dziecko? Mówię, że nie. I w chwili mówienia jestem o tym zupełnie przekanana. Dużo później uświadamiama sobie, że jednak tak; że była chwila, w której chciałam mieć dziecko Ukochanego. Jedna i krótka chwila. Bezpowrotna. 

2: Jest dysonans w moich zachowaniach. To zaburza mi interakcje międzyludzkieTy się stałaś odludkiem, mówi Sis.   

16:21, intymaty
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 20 marca 2011

1: Trochę po południu wydało mi się, że mam dość robienia dobrej miny do złej gry. Wydało mi się nawet, że chce mi się płakać z tego powodu. Z całą pewnością miałam łzy w oczach i wściekłość w duszy.

2: David Garrett, Air.

3: Późnym południem zasypiam z Tatą Whartona przy poduszce.  Czytanie terapeutyczne dla W. Porozmawiajmy, myślę. Chciałabym, żebyś mi kiedyś o tym opowiedział. Chciałabym, żebyś poradził sobie z tym wszystkim na tyle, żebyś mógł o tym mówić.

Śnią mi się potłuczone okulary i psy na ich szczątkach. Jak rozbita wizja świata.

Podobało mi się, jak opowiadał Spóźnionych kochanków. Podobało mi się jego opowiadanie.

4: Kontekst użycia słowa wspaniały ma dla dzisiejszczego dnia znaczenie rozjaśniające.

21:15, intymaty
Link Komentarze (1) »
sobota, 19 marca 2011

1: Myślę o tym momencie, kiedy, w kącie mojego oka, on niezamierzenie zdejmuje bluzę razem z koszulką. O tym, że zdarza mu się to od czasu do czasu. Jego skóra ma słoneczny odcień.

2: Zabierzcie mnie ze sobą, mówi W. Chwilami nie wiem, na ile poważnie go traktować, a chciałabym bardzo.

20:41, intymaty
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3
Archiwum
Zakładki:
Opowiedz mi swoją historię: intymaty@gazeta.pl
On
Ona