...wypowiedziane nigdy... ... nie kradnij mi ich...
RSS
poniedziałek, 30 marca 2015

1: Z naszej sobotniej rozmowy zapamiętałem i wspominam twoje: "Wybij to sobie z głowy"

2: Trochę drży ci głos, ale to może być naturalne, musiałbym cię dłużej posłuchać

23:37, intymaty
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 24 marca 2015

1: Jesteś taka trochę aspołeczna, mówi wczoraj P., właściwie powtarza. Dziękuję za to trochę, ale myślę, że bardziej. 

2: Myślisz, że nie zdążysz się tego wszystkiego nauczyć, zanim umrę? Ty nie możesz tak szybko umrzeć. I ja cię będę wspierał, fizycznie, psychicznie, jeszcze jakoś, mówi W. Aha.

3: Z wściekłością mówię: proszę mnie już teraz wykreślić.

4: Dzwoniłeś? Tak. Zadzwonisz jeszcze kiedyś? Tak. 

13:53, intymaty
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 22 marca 2015

1: Jeśli ten świat ma tak wyglądać, lepiej niech się jak najszybciej skończy, mówi Endżi. Później wybiera różowe koronkowe majtki. 

2: Bolą dolne żebra po prawej. Dwa kwadranse moczę się w gorącej wodzie z solą różaną, bo nie mam pojęcia, co działa na tak straumatyzowane tkanki. Chcę tego na tobie spróbować, P, myślę. 

3: Róż rozbija się na kafelkach w łazience. 

4: Masz czasem grzeszne myśli? Tak. O miłości cielesnej? Nie. Szkoda. Powinnaś spróbować, inaczej co to za poświęcenie, te twoje śluby; Ida (2014). W scenach z saksofonistą myślę o Em; są to myśli bez wyrazu i raczej konwencjonalne. Lily Was Here.

23:35, intymaty
Link Dodaj komentarz »
piątek, 20 marca 2015

1: Where are we? Some place good; The Disappearance of Eleanor Rigby: Them (2014).  

00:24, intymaty
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 17 marca 2015

1: Bardzo dziś jesteś dziś rozmowny. Rozmawiamy. O miłości, zawsze nam wychodzi. Ja o neuronalnych podstawach (Barteles, Zeki, "NeuroReport" 2005); on romantycznie. Ja konstruktywizm, on - dalej romantycznie. Bo jeśli nie to, co nam pozostaje, pyta. Jakby właśnie to, co nazywamy miłością, było istotą człowieczeństwa. 

2: Mamy wiosnę w głowach, mówię panu od fizyki. 

23:39, intymaty
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 16 marca 2015

1: Jakby lepiej, mówi P.

23:04, intymaty
Link Dodaj komentarz »
sobota, 14 marca 2015

1: On mnie czasem rozczula. Kiedy klęka przy chłopcu i mówi do niego, tak jak się mówi do chłopaków w tym wieku, i rozumie, co chłopiec odpowiada, wydając z siebie dźwięki o mocno zaburzonej artykulacji. Nie śliniłbyś się tak, kiedy obok jest dziewczyna. Przykro mi, kiedy chłopiec bliski jest płaczu, bo matka podnosi głos. O matce nie myślę, że zła, tylko, że za długo to dla niej trwa.

2: Są momenty, kiedy chłopiec mi się przygląda, tak jakby z ciekawością. Chciałabym się z nim przywitać, widujemy się przecież przez kilka minut tygodniowo. Mógł mnie już zapamiętać, chociaż nie jestem tego pewna. Wydaje mi się jednak, że chłopiec w nieskoordynowanym ciele chłopaczyska mógłby mi zrobić krzywdę jednym ruchem ręki. Uśmiecham się tylko, chociaż nie wydaje mi się, żeby zdawał sobie sprawę, że to do niego. 

3: Przypomina mi się Cafe de flore, z którego pan od fizyki zapamiętał tylko chore dzieci i odważną scenę erotyczną na początku. Ja nie pamiętam pewnie dlatego, że nie wydała mi się odważana. 

4: Rytmy dobowe zdecydowanie zaburzone. 

5: Blado wyglądasz. Wiem. To z powodu utraty krwi. 

6: Efekt jest taki, że koniec mostkowy prawego obojczyka wydaje mi się bardziej wystający. 

01:32, intymaty
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 10 marca 2015

1: Ładnie pachniesz. To Light blue? Nie. Powiesz mi co? Omnia

2: Jeśli to rak, nie będę się leczyć. Już dawno to postanowiłam, mówi Endżi. Niech wytną, co się da, ale na chemię się nie zgodzę. Smutno mi. To, co teraz będziecie wybierać trumnę, pyta P. Nie, urnę, mówię. Rozumiem, że będzie różowa i z falbankami? Koniecznie. Ale ja myślę, że to nie będzie rak.   

3: Omnia epicentrum - miejsce bez granic i barier.

21:41, intymaty
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 09 marca 2015

1: Co słychać? Nic. Nadzwyczajnego nic. Masz taki specyficzny styl bycia: po co mnie pytasz? Po co mnie pytasz? Z grzeczności. Możemy sobie darować te kurtuazje. Wolisz, żeby była cisza? Tak. - Śpiewa. - Ty nie potrafisz w ciszy, prawda? 

2: Osiemdziesiąt procent kobiet wyraża swój ból milczeniem. 

3: W płaszczu. Wyglądasz jak dziewczyna z żurnala.  

23:36, intymaty
Link Dodaj komentarz »
środa, 04 marca 2015

1: Powrót zimy kontestuję spaniem do południa. Parząc pierwszą herbatę, myślę o Mirelli. Kilka godzin później Mirella pisze. Interesują mnie skutki terapii. 

2: Budzę się zmęczona i z ćmiącym bólem głowy. Wyraźnie czuję prawy bark; prawe biodro w skłonie z zastanawiającym przemieszczeniem. 

3: Powiedz mu, że zawsze będziesz do mnie wracała. Naprawdę? Tak. Możesz mu to powiedzieć

23:56, intymaty
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2
Archiwum
Zakładki:
Opowiedz mi swoją historię: intymaty@gazeta.pl
On
Ona