...wypowiedziane nigdy... ... nie kradnij mi ich...
RSS
środa, 30 kwietnia 2014

1: W drzwiach spotykam Krzysia, wita się ze mną, podając rękę. A, zapomniałem, mówi. Uśmiechamy się. Chwilę rozmawiamy. Mam umalowane na wiśniowo usta, myślę, że za mocno. Później wita się ze mną Kasia. Po kilku latach. Anida, której nie mówię po imieniu, informuje mnie, że Kasi, która ma włosy w nieładnym kolorze blond, przez jakiś czas nie było, niedawno wróciła. Nie pytam.

2: Tyle twarzy jest znajomych, tyle się wydaje. Ale dystans pozostaje, aczkolwiek (!) zmienny.    

22:20, intymaty
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 24 kwietnia 2014

1: Ty mi się śnisz, W. Przestań.

18:52, intymaty
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 22 kwietnia 2014

1: Kiedy się budzę, mam ochotę czytać Jasnorzewską. Różowe pocałunki. Na sekretarzyku tulipany w kolorze koralowym. Spektakularna gęstość leksykalna. 

23:05, intymaty
Link Dodaj komentarz »
sobota, 19 kwietnia 2014

1: Między kupowaniem ażurowych skarpetek i ciemnych okularów, śni mi się W. Buty w kolorze pastelowej moreli do oddania. Chciałabym być twoją weekendową dziewczyną, W., bez pretensji do tygodnia.

21:01, intymaty
Link Dodaj komentarz »
środa, 16 kwietnia 2014

 

1: Podkochuję się w Tobie powoli, ale za to systematyc​znie, Witkacy. Nigdy nie lubiłem pisać ci o innych kobietach. Dlaczego nigdy nie lubiłeś pisać mi o innych kobietach? Kiedy ja tak jestem ich ciekawa... Może dlatego, że ciebie traktowałem od zawsze, jako kobietę mnie interesującą? Jakieś takie kochanie wisi między mną i J; jakby z innego życia.

2: Chciałabym Cię poznać dotykiem, Poświatowska. Objawy kończenia? Oddalanie się, uczucie, że jest się obok kogoś, nie z kimś. Rozmowy "na siłę". Nie znasz tego? Znam, na ogół objawy kończenia mam po drugiej rozmowie.  

22:12, intymaty
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 14 kwietnia 2014

1: Wyjaśnienie przez porównanie, depresja przez antycypację.

21:48, intymaty
Link Komentarze (2) »
środa, 09 kwietnia 2014

1: Maluję paznokcie na kolor zielony, zielonkawy, niemal transparentny. Jutro W. zapyta, co to za kolor, powiem, że wiosny. I będziemy się z tego śmiać. To mógłby być kolor firanek. Lubiłam kiedyś zielony, do czasu i chyba przestałam, tak jak przestałam pisać wiersze, w związku z czymś.

2: Niczego nie znoszę tak źle, jak występów publicznych. Pomyślałam o Irene, że sprawiała wtedy wrażenie kogoś mocno nerwowo chorego. I niemal pewna jestem, że Mario, którym jestem oczarowana, ale nie mówię o tym ed, pomyślał o mnie to samo; mówi też o mnie odważna, ale słowa tego używa w kontekście innym niż Anne, chociaż możliwe, że chodzi o to samo. Nie mam problemu z pisaniem, myślę przy drzwiach, tylko z logicznym myśleniem.

22:29, intymaty
Link Dodaj komentarz »
środa, 02 kwietnia 2014

1: Siada, otwiera książkę, odgina zagięty róg, czyta. Gdzie to widziałam?

19:02, intymaty
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 01 kwietnia 2014

1: Przyjedź, mówię do Endżi, pójdziemy do teatru. Przekonałaś mnie - tym teatrem.

2: 'P., on mnie pociąga, osobowościowo, ale nie wizualnie; przespałabym się z nim, bez żadnych romantycznych historii, tylko po to, żeby wiedzieć, jaki jest'.

3: "Okolice Parku Saskiego" (?), czyta Endżi. To mogłoby być dobre miejsce.  

20:01, intymaty
Link Dodaj komentarz »
Archiwum
Zakładki:
Opowiedz mi swoją historię: intymaty@gazeta.pl
On
Ona