...wypowiedziane nigdy... ... nie kradnij mi ich...
RSS
czwartek, 26 kwietnia 2018

1: Em - No to wiedz, że jutro pewnie będziesz znów silna i zapomnisz.

2: Ten moment, jakiś czas temu, chyba na początku roku, w którym pomyślałam, że chciałabym tym wszystkim kierować. I poniedziałek, kiedy Ea mówi, że Urszula nie jest wieczna. I nie ma się z kim z tego cieszyć. 

3: Em - Masz, co chciałaś.

11:46, intymaty
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 24 kwietnia 2018

1: Po pierwszym wykładzie z nowego cyklu leżę u P. z mieszanymi odczuciami. Nie ma nic bardziej fascynującego niż język, mówię w końcu. Tak, szczególnie francuski, odpowiada. Znów jest frywolny, niefrasobliwy, ale ja jestem potwornie zmęczona. Jestem z ciebie dumny, mówi, jakby miał do tego jakiekolwiek prawo. Zdaje się, że Ea też jest po swojemu dumna, a w każdym razie bardzo jej na rękę moje zaangażowanie. Tego jeszcze nie próbowaliśmy, z dołem miednicy, mówi P. Ale inni próbowali, myślę. Nie czepiam się skrótów myślowych; niemerytorycznie bawimy się raczej leksykonem niż syntagmą, chociaż najbardziej bawi nas semantyka. W tym P. przypomina mi Jakuba. Ale nie bardziej niż kiedyś, może nawet w mniejszym stopniu. 

19:36, intymaty
Link Dodaj komentarz »
piątek, 20 kwietnia 2018

1: Mogę ci coś wysłać? Nie musisz pytać. Muszę do Ciebie zadzwonić, dawno nie rozmawialiśmy.

2: (...) I can't stand the state that I'm in / Sometimes it feels like the walls closing in (...) Alone is the last place I wanted to be (...), What Can I Say, Brandi Carlile.

3: Całość robi bardzo dobre wrażenie.

4: Ambicje.

5: I seriale. "There's something to be said about the glass half full. About knowing when to say when. I think it's a floating line, a barometer of need and desire. It's entirely up to the individual and depends on what's being poured. Sometimes all we want is a taste. Other times there's no such thing as enough... The glass is bottomless and all we want is more", Grey's..., s2,e2.

23:05, intymaty
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 12 kwietnia 2018

1: Kiedy mijamy tego rowerzystę, który przypomina mi Sz, chociaż wiem, że Sz nie ma nawet roweru, po raz pierwszy myślę, że żałuję, że nie.

2: Ih zaczyna e-mail od Lubię Cię; to ma wyjaśniać, dlaczego się na wszystko zgadza. Powinnaś z nim prowadzić te szkolenia, mówi P. Mnie to aż tak nie interesuje, wiesz, te wszystkie praktyczne rzeczy, to mnie umysłowo męczy. Bo ja jednak wolę abstrakcje, idee i to, co raczej wyobrażone i potencjalne, te wszystkie poezje. No tak, to widać, dlatego tak mało ze mną rozmawiasz, bo ja jestem tylko praktykiem. Chcesz teraz, żebym pogłaskała twoje ego? Wiem, że tego nie zrobisz.   

3: Ja to wszystko potrafię zracjonalizować do momentu, w którym uświadamiam sobie, że nie chcę, ale nie po tym, jak oglądam striptiz w teatrze (!).

4: Jeszcze później śni mi się, że jestem w ciąży. I to ma być dobry znak.

22:36, intymaty
Link Dodaj komentarz »
Archiwum
Zakładki:
Opowiedz mi swoją historię: intymaty@gazeta.pl
On
Ona