...wypowiedziane nigdy... ... nie kradnij mi ich...
RSS
niedziela, 31 maja 2009

1: Przestrzeń publiczna. Obok. One i on.  Ona: Że też trzeba być starą albo chodzić w ciąży, żeby ci ktoś ustąpił miejsce. On: Zaraz byś chciała czerpać profity z płci. Ona: A ty myślisz, że to tak lekko być w ciąży? On: O, facet też się musi przy tej ciąży napracować. Ona: Napracować, phi, dwie minuty i po robocie. On: Wiesz, ja nie wiem, jak twój mąż, ale... Ona: Ja się o sprawach intymnych wolałabym nie wypowiadać. On: Właśnie się wypowiedziałaś. Ona: Oj, bo między kobietami się tak rozmawia.

2: Ona mówi o pogodzie. Jest drobna, trochę męska. Ale ma kobiecy kwiatuszek przy t-shircie. Przyglądam jej się i myślę, że ma fajne piersi.     

15:51, intymaty
Link Komentarze (1) »
czwartek, 28 maja 2009

1: Znośne formy współbytowania ludzkiego utrzymać można tylko w temperaturze umiarkowanej.

(J. Błoński, Mrożek i Mrożek)

2: ... 

22:34, intymaty
Link Komentarze (1) »
środa, 27 maja 2009

1: Endżi działa jak katalizator. Dopiero kiedy to, co moje przepłynie przez nią, wiem, że jest tak, jak powinno być. 

2: Mówienie o literaturze to gra wstępna (D.K.).

 

20:20, intymaty
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 26 maja 2009

Ale są nieraz takie chwile, że porządnych słów trza by nie wiadomo ile powiedzieć, a i tak się nie zrównają choćby z jedną kurwą, bo jakby puste, ślepe i kulawe były. I za głupie na to wszystko, choć porządne. Porzadne słowa dobre są, kiedy życie jest porządne.

(Wiesław Myśliwski, Kamień na kamieniu)

1: Epopeja naiwnych mądrości. Bardzo dobra.

2: Kiedy z samego rana dzwoni pani od płaszcza w kolorze zbliżonym do czerwonego, tak właśnie myślę, o tych słowach. Odnoszę wrażenie, że pani nawet nie próbuje być miła. A może jestem już po prostu uprzedzona. Bo ty się zaraz uprzedzasz (Em). W przypływie złości postanawiam przy najbliższej okazji urządzić pani cyrk.     

3: Nie jestem w tej chwili do tego pozytywnie nastawiona. Sądzę, że może być trudno. Bo ty nie wszystkich tolerujesz (W).

-> Zmienić nastawienie. 

4: Chyba jestem bardziej otwarta. ... otwórz nnie, rozbierz (Wojaczek). 

20:56, intymaty
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 25 maja 2009

1: Em kupuje okulary i piękne, duże kolczyki. Od dawna takich nie noszę. Nie potrafię nawet powiedzieć dlaczego.

2: Caotica Ana. Caotica ja. Bardzo artystycznie. No, może trochę z przerysowaniem. I ten Anglo taki śliczny.

3: Terminy. A co jeśli się będą pokrywać? Zaznaczam w kalendarzu. Niech ten telefon w końcu zadzwoni.   

4: Gotując obiad, myślę o mityzacji świata przedstawionego. I po co? Po co? Co?

13:14, intymaty
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 24 maja 2009

1:

(…) nawet jeśli bywasz/niemożliwie daleko, poza granicami/rozsądku, upiornie na zewnętrz (…) Urojony deszcz/zamaluje podwórze na nieci ciemniejszy/ odcień szarości (…) tu nikogo nie ma,/ wymięta pościel z szybko znikającą/ plamą o kształcie ciała i otwarte okno. (***) (…) Ty jeszcze nie wiesz? To na ciebie patrzę,/kiedy zasypiam. (Majowe wojny) (…) Czwarta warstwa: dusza.(McDonald’s) (…) Przyjąć bez obrazy/ zgorszenie. Miłość płciową raz uprawiać ze/ śpiącą (…) Dać dotknąć. (***) (…) Ręce i stopy są pełne spadania (Białe przepaście) (…) Pojawił się/ w miejsce rzeczywistości. (Synek) ale / choroba pozostaje,/gdzieś jest(…) pozostaje, bo/ gdzieś jest, gdzieś musi być (…) do upadłego. (Piosenka ozdrowieńca) (…) ponadto ty jesteś,/ a ciebie nikt mi nie zabroni. (Pogo) (…) jesteś najlepszym miejscem tego miasta (…) Miasto po prostu nie istnieje, kiedy/ nie ma w nim ciebie.(…) Miasto istnieje, jeżeli ty zechcesz. (Uwodzenie) (…) Na razie musi mi wystarczyć miłosna doskonałość,/ z jaką przyglądam się.(Małe kłopoty z pamięcią) Oczywiście, że nie ma miłości./ Nie ma i nigdy Nie było. (75) (…) Wszystko należy robić cicho i powoli,/ ponieważ miłość jednak jest. (Państwo von Kleist) (…) prócz ciebie miałam pory roku (…) wybacz. (Korespondencja pośmiertna) Listopad, niemal koniec świata (Listopad niemal koniec świata) (…) Nie, nie zasłaniaj. Nie zasłonisz. Zostaw. / No, jeszcze bardziej odkryj./ Lubię, jak krwawisz. Bo stare kobiety/ nie. (Karol Kot)

(Wybór z: Marcin Świetlicki, Wiersze wyprane, 2007.)

12:15, intymaty
Link Dodaj komentarz »
piątek, 22 maja 2009

1: Śnił mi się Wojtek. W moim przypadku to  świadczy o zaangażowaniu i relacji emocjonalnej. Jak najszybciej potrzebny nam urlop od siebie.  

13:03, intymaty
Link Dodaj komentarz »
środa, 20 maja 2009

1: Mówię Marisie, że chciałabym jeszcze to, to i tamto. I że odpowiadałoby mi w taki sposób.  Masz dużo takich różnych... Fiołków - dopowiadam. Zainteresowań - kończy Później rozmawiam z Joanną. Bardzo radośnie. Umawiamy się na przyszły tydzień. Czekam na telefon od kobiety w płaszczu w kolorze zbliżonym do czerwonego i myślę sobie, że nie jest mi wszystko jedno.

2: Otwarte okno. Za przedszkolnym płotkiem w kolorze fuksji (!) krzyczą dzieciaczki. Proszę pani,  ale pani ma fajne korale - przypomina mi się. Dziś mi to nie przeszkadza. To dziwne, ale dziś chciało mi się wstać rano.  

3: Kilka dni temu śnił mi się Łukasz. Mijaliśmy się bez słowa.

10:25, intymaty
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 19 maja 2009

1: Po trzydniowym bólu głowy (rozbity talerz, akurat ten z różami, zgubiona zapinka od kolczyka, akurat z ulubionego kompletu) zajmuję się signifiant i signifie. Z własnej nieprzymuszonej woli. Z woli wszechstronności.  

12:53, intymaty
Link Komentarze (4) »
poniedziałek, 18 maja 2009

1:

Ludzie mają prawo (...) czujnego powątpiewania (...) sarkazm jest tego prawa nadużyciem (...)

(Narcyza Żmichowska, Biała Róża)

2: Nadużywam.

15:11, intymaty
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2
Archiwum
Zakładki:
Opowiedz mi swoją historię: intymaty@gazeta.pl
On
Ona