...wypowiedziane nigdy... ... nie kradnij mi ich...
RSS
sobota, 31 maja 2014

1: Zabawne, wystarczy zmiana mikroklimatu, by nabawić się infekcji gardła. Ale z ciebie delikatesik, mówi pan od fizyki. A mnie się przypominają uwagi o uroczych zasmarkanych pannicach w okolicznościach cokolwiek romantycznych, wiele lat temu, w ustach kogoś, kto nie powinien już znaczyć. Ale zawsze będzie, myślę. 

22:04, intymaty
Link Dodaj komentarz »
piątek, 30 maja 2014

1: Widzisz, facet to się sam o siebie zatroszczy, mówię do iev w kontekście spraw, które mi organizuje, nie to, co te baby. Iev śmieje się perliście. O, to złośliwe, mówi, ale tu masz rację.  

2: Wróciłam. Tęskniłeś? Oczywiście, że tęskniłem. (...) Zobaczę, co się da zrobić.

3: Tak to sobie wymyśliłam, kończę opowieść dla Endżi. Tak, mówi, może być fajnie. I może coś z tego wyjdzie.   

16:58, intymaty
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 29 maja 2014

1: Masz gorączkę? Zapalenie duszy. Chcesz coś, paracetamol? Wódkę z colą.

2: Kon. w tym roku zimny i deszczowy. Z Alexem bardzo przyjemnie i w słońcu. Ma nogi opalone bardziej niż ja.

3: To, że poznałam tam Ja. uzmysławia mi kilka kwestii. Że W. to za mało; że chcę do towarzystwa P. i chcę tylko po to, żeby o nim nie myśleć. Aż tak, pyta Endżi. Z panem od fizyki to jest spór o pryncypia.  

22:55, intymaty
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 20 maja 2014

1: Jak różowy lukier na zaniedbanym krzaku. Tamaryszek, mówi pan ogrodnik bez nóg.

2: Chłopak nosi się na niebiesko, a kiedy siada, w kieszeni spodni widać mu fajki. Dużo pali i czyta na ławce.   

20:42, intymaty
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 18 maja 2014

1: Jaka zmiana, mówi Ula, nie mogę się na ciebie napatrzeć. Ula, o której myślę, że jest taka biedna i pozostawiona sama sobie, ale i tak nie mam o czym z nią rozmawiać. Nie chce mi się nic do nikogo mówić, oznajmiam Endżi. Nawet z nią nie mam ochoty rozmawiać.  

23:03, intymaty
Link Dodaj komentarz »
środa, 14 maja 2014

1: Kiedy ktoś ci mówi, że ludzie o tobie mówią, bo jesteś wyrazista.

2: I kiedy komuś o tobie mówią, bo o tym kimś wspomniałaś, myślisz, co mówią i co myślą, chociaż ani nie masz na to wpływu, ani nie ma to znaczenia.

22:27, intymaty
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 11 maja 2014

1: Ty i tak będziesz z nami, mówi. Tylko, że nami, jakby nie istnieje.

21:55, intymaty
Link Dodaj komentarz »
piątek, 09 maja 2014

1: Po tylu latach przyglądania się, MUr okazuje się rozczarowujący. Sama sobie zaplatasz warkocz? Yhm. Czuję się przy nim jak dwunastoletnia córka.

2: JP pozytywnie zaskakujący. Jest bardzo, bardzo. Śmiejemy się do siebie. Dziękuję, fajnie było, mówię.

3: M: Dlaczego nie była pani rano? Byłam, później.

21:57, intymaty
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 08 maja 2014

1: Dobrze się pani dzisiaj czuje? Tak, dziękuję. Przeszła pani na soczewki? Od czasu do czasu mi się zdarza. A dzisiaj? Dzisiaj tak. Ale pan jest uważny. Jak ładna twarz, to się zauważa. Taki zawód.  

20:39, intymaty
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 06 maja 2014

1: Ostatnie zdanie zabrzmiało nadzwyczaj racjonalnie i chłodno. Wolałbyś, żeby zabrzmiało romantycznie? Nie oczekuję tego. Zabrzmiało jak nie ty, po prostu.

2: Praca, dom, praca, przyjemności, dom. Rutyna mnie dopadła, to strasznie demotywujące. Gitara, muzyka, rower, kobieta. Zabrzmiało tak, jakbyś traktował ją przedmiotowo. Nie, ale miłość, seks czasem bywa przedmiotowy.

3: Powiedz mi następnym razem, jak ty w ogóle o mnie myślisz? Powiem ci teraz. Myślę ciepło. Często to "ciepło" przeradza się w "namiętność", o ile w ogóle tak to można napisać. Myślę martwiąc się o ciebie, czy na pewno jest dobrze. Czy dobrze się czujesz.

4: A gdyby cię nie było, J.?

22:06, intymaty
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2
Archiwum
Zakładki:
Opowiedz mi swoją historię: intymaty@gazeta.pl
On
Ona