...wypowiedziane nigdy... ... nie kradnij mi ich...
RSS
wtorek, 28 czerwca 2011

1: Pakuję część rzeczy, zapomniałam już, jakie to męczące. 

2: McLachlan śpiewa Blue. 

3: Ona potrzebuje kogoś, kto ją zachwyci, olśni, roznamiętni.  

4: Wymyśliłam sobie, że upiekę cantuccini.   

13:40, intymaty
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 27 czerwca 2011

1: Nie myśl o tym, jak o karze.  

23:37, intymaty
Link Dodaj komentarz »
piątek, 24 czerwca 2011

1: Możemy pojechać trzydziestego, mówi Endżi. Trzydziestego w czwartek. Nie jest to po mojej myśli. Niezupełnie. Bo wolałabym leżeć wtedy na plaży. Jakiejkolwiek. Ale... czego się nie robi dla siebie? Wszystko się robi dla siebie.  

2: Z Jakubem idzie na przykład o tryb czasownika. Ja: o adekwatrności oznajmującego, on: z przyzwyczajenia i bezrefleksyjnie przypuszczający. Albo chciałbyś, albo chcesz.  

22:55, intymaty
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 23 czerwca 2011

1: To była uwaga bardziej filologiczna niż emocjaonalna. Ironia bez kontekstu pozasłownego daje się odczytywać jako atak. To źle wróży.

2: Ironia jako trop powstaje w przestrzeni pomiędzy tym, co powiedziane, a tym, co intencjonalnie zamierzone (J. Franczak).  

23:30, intymaty
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 20 czerwca 2011

1: Powinnaś już przestać gotować, to z pewnością powiedziałby mi niemiłosiernie przypalony garnek. Dobra passa w kuchni się skończyła, pora wrócić do zajęć intelektualnych. 

2: Widziany z kuchennego okna mężczyzna wyglądał jak Adam. Tylko, że szedł; Adam natomiast ostatnio nie sprawiał wrażenia, kogoś, kto jeszcze kiedykolwiek by mógł.  

3: Oglądam płaszczyk w róże, klasycznie wytarte jeansy, baleriny w kwiatki, a w nowo kupione 'aktówki' nie mieszczą się moje te(cz)ki. Już słyszę w głowie, jak E. mówi, skąd mi się to bierze.   

19:00, intymaty
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 19 czerwca 2011

1: Myślę sobie, że Marcin musi mieć z Ulą taki 'normalny' związek. W sensie niskiego stopnia zneurotyzowania relacji.  

2: Tak, zauważyłam, że pani jest hermetyczna, mówi ed. A mnie zastanawia, czy to nie jest jakiś rodzaj autyzmu. 

15:46, intymaty
Link Dodaj komentarz »
środa, 15 czerwca 2011

1: Czasem czuję się pusta i chciałabym, żeby mnie ktoś wypełnił.

11:29, intymaty
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 14 czerwca 2011

1: Tobie niekiedy potrzeba szampana, ciebie musi ktoś odurzyć choćby cynizmem (Prus, Lalka).

15:11, intymaty
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 12 czerwca 2011

1: Drugi raz wiedziałam, co robię i dlaczego.  To była świadomość popełniania błędu. 

2: Popełniaj błędy. Popełniam. To prawo uwewnętrzniłam. 

12:43, intymaty
Link Dodaj komentarz »
sobota, 11 czerwca 2011

1: Czasem jest tak, że masz wrażenie, myślisz o kimś, że go spotkasz,  albo że chcesz spotkać. I spotykasz tę osobę, ale ona nie spotyka ciebie. Czasem myślisz, że taka jest właściwość miasta. A czasem, że może być po prostu tak, że widzisz tych, o których myślisz tam, gdzie ich nie ma, ale jest prawdopodobieństo, że mogli(byli)by być.   

2: To był czysty tekst. 

17:41, intymaty
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2
Archiwum
Zakładki:
Opowiedz mi swoją historię: intymaty@gazeta.pl
On
Ona