...wypowiedziane nigdy... ... nie kradnij mi ich...
RSS
sobota, 27 czerwca 2015

1: Co teraz czujesz? Zniechęcenie. Z jakiego powodu? Bez powodu. Egzystencjalnie. Zawsze jest jakiś powód. A co to, psycho-terapia? Nie, ty nie potrzebujesz psychoterapii, stwierdza W. Bardziej jest tego pewien niż ja.  

23:13, intymaty
Link Dodaj komentarz »
piątek, 26 czerwca 2015

1: Po północy w mieszkaniu nad małe zbrodnie małżeńskie. Ona krzyczy, zanosi się płaczem, nerwowe kroki, trzaskanie drzwiami. Zabił ją, myślę, kiedy odgłosy cichną. W międzyczasie wyobrażam sobie, że ona ma epizod psychotyczny, a on próbuje tylko ją uspokoić. Po południu on oznajmia jej, że dzieci są jego i wyrzuca ją z domu.  

2: U carycy, która jest wyjątkowo miła choć zupełnie niekompetentna, pojawia się Kon. Ma ładne nazwisko, niewykluczone, że w głowie też ma ładnie. Przygląda mi się i zapomina, po co przyszedł. Znamy się z widzenia i znamy się z opowieści ed, chociaż nie wiem, czy on wie, że ja to ja. Taka jestem tym niedorzecznie rozbawiona, że nie przychodzi mi do głowy, że chciał przecież tę książkę, która leży na stole i pewnie tu przepadnie.

3: To twoja lista, pyta eda. Dlaczego nie ma na niej W.? Wystarczy, że mam go w głowie, myślę. 

4: Ed wydaje się już odległa, już się emocjonalnie rozstajemy. Mówi, co powiedziała Sz. Że najlepsza. Bo jeszcze nie wie, co sobie dalej wymyśliłam, odpowiadam. Ed prawie przyklaskuje moim wymysłom. 

22:31, intymaty
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 18 czerwca 2015

1: Taka konstatacja, że ja jako ja nie wymagam żadnego zewnętrznego dopełnienia. Jest w tym jakiś spokój. Rzeczywistość wymilczana w obliczu milczenia Endżi. Za dużo we mnie zostaje. O panu od fizyki myślę, że taki jest nijaki i nie może być substytutem niczego. Prywatna epifania w groteskowych okolicznościach. Później myślę też, że straszny egoista. Tak jak Endżi. 

2: Przy drugim sezonie Hannibala mam silne odczucie własnej psychopatyczności. Myślisz, że jestem psychopatyczna? Myślę, że trochę możesz taka być, mówi W. Ale może być też tak, że tyle już widziałaś, że trudno cię poruszyć. Później kładzie drugi tom pamiętników Goethego na podłodze. Możesz na nim stanąć prawą stopą? Robię to bez zastanowienia. Ostatnio sprawia wrażenie szczęśliwego. 

3: Masz nawykowe podwichnięcie barku? Tak. I nic nie mówisz? Bo nic się z tym nie da zrobić. Zawsze coś się da. W tej chwili się tym zajmujemy. Mimo że to uogólniona wiotkość stawów, myślę. P. nadużywa słowa romantyczny. Do twarzy mu z opalenizną. Mnie zresztą też. Śnię go sobie.  

4: Mąż na panią liczy, pisze ed. Bardzo się tym czuję doceniona.  

22:37, intymaty
Link Komentarze (2) »
piątek, 12 czerwca 2015

1: będą różne rodzaje bólu / będzie ból jak igła i ból biała kartka, i że będzie / Również wiele przyjemności, przyjemność jak igła, / rozkosz jak biała kartka; poeta Różycki.  Endżi nie ma ochoty rozmawiać. Po prostu. Rozumiem. Równocześnie już ją sobie wyobraziłam z amputowaną nogą. Tak, taka wyobraźnia. 

2: Dlaczego nie byłaś wczoraj u P.? A wiesz, że nie byłam, bo...? Coś tam mówił, że masz jakieś sprawy. Aha. To teraz tak będzie, myślę. 

3: Pachnie jaśmin. On Ne Change Pas, Celine Dion.

22:49, intymaty
Link Dodaj komentarz »
środa, 03 czerwca 2015

1: Przychodzi mi do głowy, jakby to było normalnie.

2: "Wysokie Obcasy". Eichelberger: Współcześnie to głównie kobiety wyrażają krytyczny stosunek do rzeczywistości. Dolan: Gore Vidal mówił, że "styl to znajomość siebie". (...) Trzeba mieć własne spojrzenia na świat, być świadomym sposobu, w jaki się krzyczy, płacze, mówi. Potem wystarczy być temu wiernym.  

23:26, intymaty
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 02 czerwca 2015

1: Twoja mina, bezcenna, totalnie znudzona, mówi P. Zblazowana, lepiej brzmi.

2:  Your sugar yes please. 

3: I teraz mi powiedz, mówię do W, czy ja jestem rozkapryszona? Nie jesteś, tu się z tobą zgadzam. Jestem zniesmaczona. Po raz kolejny. Może zawiedziona. Ale co ja sobie wyobrażałam? Nieprzystawalność do rzeczywistości nie maleje w czasem; przeciwnie. Na pocieszenie przynoszę sobie dwa tomy pamiętników Goethego.

22:20, intymaty
Link Dodaj komentarz »
Archiwum
Zakładki:
Opowiedz mi swoją historię: intymaty@gazeta.pl
On
Ona