...wypowiedziane nigdy... ... nie kradnij mi ich...
RSS
czwartek, 29 lipca 2010

1: Na wszystko, o czym sądzę, że jest ważne, trzeba czekać. Na maile, propozycje, wyniki badań. Czekać, czekanie. A to, co najważniejsze tylko się przytrafia. Niespodziewanie, jeśli nie antycypuje się znaków, nie dostrzega prefiguracji. Śnią mi się dychotomiczne symbole. Wokół trwa Kosmos, a ja nie chcę w nim uczestniczyć.

2: Jest we mnie jakiś niepokój.

3: Łapię się na czekaniu. Czekam, aż się wydarzy.

14:02, intymaty
Link Dodaj komentarz »
środa, 28 lipca 2010

1: Są takie okresy, kiedy Jakub i ja piszemy do siebie intensywnie. Maile niemal miłosne. Prywatny dyskurs. Kiedy do mnie pisze, a pisze późnymi wieczorami, wiem, że nie sypia z żadną kobietą i jestem jedyna.

2: Mógłbym być w Tobie wtedy mocno zakochany.

15:24, intymaty
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 27 lipca 2010

1: Sączę ten tekst po kilka stron. A przecież to nie Flaubert.

12:32, intymaty
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 26 lipca 2010

1: Przez te zdania o energii na mostach myślę o Ł. przy czytaniu drugiej książki tego autora, która, tak jak pierwsza, porywa mnie przystawalnością świata przedstawionego do tego, co wokół. Realizmem porywa. Językowym przede wszystkim.

17:05, intymaty
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 25 lipca 2010

1: Czuję się... nie czuję się. Wszystko jest obok. Odroczone. Nie myślę, nie czytam, leżę na słońcu. Ciepły wiatr owiewa mi stopy.

2: Nie czuj się porzucona, myślę o tobie często. Ja o tobie też, Mar, chociaż jesteś dla mnie nikim. Nikim szczególnym. Nie jesteś ważny. Ale jesteś. Stoisz na mojej drodze, a ja stoję przed tobą i nie mogę zrobić kroku naprzód. Zawsze byłam tchórzem.    

18:54, intymaty
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 20 lipca 2010

1: Mam nerwicę. Sama ją sobie zdiagnozowałam. Świadomość nie leczy.

2: Nie zastanawiam się, dlaczego wtedy szłam tak blisko drzwi. Mam przy tym wrażenie deja vu: chodzić środkiem.

3: Składam to wszystko, konkretyzuję. Projektuję. 

4: Jak uczyć poezji?  

20:04, intymaty
Link Dodaj komentarz »
piątek, 16 lipca 2010

1: Arbuz, feta, mięta, fioletowa cebulka, sok z limetki. Niejadalne.

2: Ten remont pochłania wszystko.

11:54, intymaty
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 13 lipca 2010

1: Wiedziałam, że pogoda stanowi mocny punkt Twojego dobrego samopoczucia - pisze Marisa prosto z Rzymu. Sypiam bez skarpetek, chodzę bez rękawów, uwielbiam...

22:47, intymaty
Link Dodaj komentarz »
piątek, 09 lipca 2010

1: Leniwe rodzinne popołudnie. Bartek wita się ze mną buziakiem w prawy policzek. Prawie się przy tym przewraca. Maniera otwartych ludzi.

2: Nie sądzę, żeby naturalizm mógł się podobać. Porusza owszem. Jestem miłośniczką. Czytam tę książkę trzeci dzień i nie chcę skończyć. Powieść środowiskowa z ducha Gojawiczyńskiej z narracją w stylu Woolf.

3: Bolą mnie stopy. I kolana. I dusza. Wciąż ona.

22:32, intymaty
Link Komentarze (2) »
czwartek, 08 lipca 2010

1: O tym, że chodzą parami. Nieszczęścia.Niepomyślności.

22:30, intymaty
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2
Archiwum
Zakładki:
Opowiedz mi swoją historię: intymaty@gazeta.pl
On
Ona