...wypowiedziane nigdy... ... nie kradnij mi ich...
RSS
środa, 31 sierpnia 2011

1: To się skończy, kiedy zakochasz się w innym.

2: To się nie dzieje od trzech lat.

3: Zapomniałam o rocznicy. Nawet nie mam jej w kalendarzu.

4: To nie będzie trwało wiecznie. 

22:41, intymaty
Link Komentarze (2) »
poniedziałek, 29 sierpnia 2011

1: Kiedy przy ognisku słuchałam ich szczeniackich rozmów, było mi żal, że nie mam brata. 

2: K. uśmiecha się uroczo, chłopięco i jakoś tak ciepło na mnie patrzy, jakby mniał do mnie słabość od kiedy (to już sześć (!) lat temu; myślę o tym, dlaczego, kiedy Dżej o nim mówiła, nie chciałam) zobaczył zdjęcie mnie w tiulowej spódnicy. K. jest do lubienia. Ł. podobny do W.; do fantazjowania.   

3: Śni mi się znajoma twarz mężczyzny w białych spodniach. Dopiero po przebudzeniu uświadamiam sobie, gdzie go widziałam. Tyle o mojej wyobraźni.  

 

22:31, intymaty
Link Dodaj komentarz »
piątek, 26 sierpnia 2011

1: Na śniadanie tort czekoladowy z wiśniami i Pepsi. Obiadu nie ma. Wekuję grzyby. Cóż... 

2: A ponieważ jutro mamy wyjechać, Nata rozbija prawy reflektor w samochodzie. Cóż...

17:48, intymaty
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 25 sierpnia 2011

1: The Holiday, reż. Nancy Meyers, USA 2006. Jakby to było, oglądać to z W. Oglądać z nim cokolwiek. Jakim jest widzem?

2: Pies też może przyjechać.  

21:54, intymaty
Link Dodaj komentarz »
środa, 24 sierpnia 2011

1: "Jeśli pozwololisz jej odejść, umrzesz. Umrze serce. A to najpaskudniejsza śmierć" (Zakochany Paryż, Paris, je t'aime, 2006).

2: Przypomniało mi się, jak uczyłam się w samochodzie w drodze na egzaminy. Wydało mi się to strasznie odległe. Nie mogę się doczekać zajęć Dżej. 

23:37, intymaty
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 22 sierpnia 2011

1: A nie możemy po prostu posiedzieć pod jakimś drzewem, pijące herbatę za herbatą, pytam. Możemy, mówi Dżej. I jest w tym morze entuzjazmu.

22:07, intymaty
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 18 sierpnia 2011

1: Coroczny wyjazd do K. został w końcu zaplanowany na koniec października. Czyli pojedzimy na listopad, stwierdza Endżi marudnym tonem. Bo Endżi lubi przesiadywać na ławkach skąpanych w słońcu. Czyli nie w listopadzie.   

22:09, intymaty
Link Dodaj komentarz »
środa, 17 sierpnia 2011

1: Wydajesz się być teraz okropnie chłodna...

Zimna i wyrachowana. Też.  

22:26, intymaty
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 16 sierpnia 2011

1: Miewam stany lękowe, że to, że coś, że wszystko.

2: Myślę o W., a chciałabym nie. Nawet kiedy nie rozmawiam z Endżi.  

3: 'Jeśli to wóci Ci spokój, odejdę'. 

20:34, intymaty
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 09 sierpnia 2011

1: Wyobraziłem sobie ciebie w fartuchu.

2: W moich fantazjach są niepodopinane białe koszule. 

21:33, intymaty
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2
Archiwum
Zakładki:
Opowiedz mi swoją historię: intymaty@gazeta.pl
On
Ona