...wypowiedziane nigdy... ... nie kradnij mi ich...
RSS
poniedziałek, 31 sierpnia 2015

1: Z nią można porozmawiać, bo naprawdę słucha, mówi o mnie mąż Marisy. Dociera do mnie, że jesteśmy do siebie z mężem Marisy w tym swoim introwertyzmie podobni. Marisa o sytuacji z Endżi mówi: toksyczne. Nazywajmy rzeczy po imieniu. Dziękuję, tego określenia mi brakowało. Dużo dziś do niej mówię.  

2: Jakiś jesteś pobudzony, mówię do P. Czwarta kawa, mam kofeinę zamiast krwi. I motyle w brzuchu, co? 

22:14, intymaty
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 27 sierpnia 2015

1: Ósma piętnaście rano. Matko, to ludzie o tej porze nie śpią? Dlaczego? Dziewiąta z minutami. Dokąd oni wszyscy idą? Jestem mało przytomna i zupełnie nieprzystosowana do życia; chyba tylko Em. nie robi zdumionych oczu wobec tych rewelacji. Trochę po południu. Ciepło miękko przystaje do skóry. Niech już będzie poniedziałek. Dlaczego nie powiedziałam, że jutro byłoby świetnie? 

2: Czasem jest tak, że pierwsze, co widzę na oczy, to sms od W. z dzień dobry i kurtuazyjnym pytaniem, czy może być taka i taka pora. Zawsze się łaskawie zgadzam, chociaż oboje wiemy, że nie ma innej albo byłoby o nią bardzo trudno. W ogóle bardzo jesteśmy wobec siebie grzeczni, chociaż jestem przekonana, że W. na co dzień w swoich językowych zachowaniach jest bardziej potoczny. Oczywiście to ujmujące, kiedy używa mojego imienia w wołaczu, trudno sobie wyobrazić, żeby mówił tak jeszcze do kogoś. On tak do ciebie mówi? Ale wy jesteście dziwniJakieś granice jednak muszą być, a te, które istnieją, są granicami dystansu językowego. 

3: To wymaga od ciebie skupienia? Raczej tak. W tym przypadku tak. Bo tego nie czuję. Uważasz, że jest mi to niepotrzebne? Potrzebne. Tylko w taki sposób ja to robię drugi raz w życiu. Aha. Nie jestem delikatny? Jesteś. Delikatny.  

21:22, intymaty
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 25 sierpnia 2015

1: Podoba mi się twój racjonalizm, mówi Em. 

2: Za mało mówię, wczoraj tak o tym pomyślałam po tym, jak zbyłam cię tym normalnie. I dziś robię to samo. Rozumiem, też tak robię, mówi W. Pewnie kogoś innego dalej bym pytał, ale ciebie rozumiem. Śmiejemy się. Później on się śmieje. No co cię tak bawi, no co? Myślałem, że zaraz coś powiesz. Co? Coś w stylu: to bez sensu.  

3: Pada dopiero po zmroku. 

4: Wiesz, ja dużo pracuję nad tym, kim jestem, mówię. 

23:30, intymaty
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 13 sierpnia 2015

1: Od połowy drugiego kieliszka różowego wina, myślę, nie trzeba było tego pić. Muszę coś zjeść, myślę, sernik i coca-cola 

2: Z Em naturalnie o problemach w kochaniu, z kochaniem. Myślisz, że można kogoś kochać (...) i nie być szczęśliwym? Wszystko można, pytanie tylko, czy człowiek się na to godzi i dlaczego. Wiesz, (...) tak sobie myślę, że ktoś lub coś mi ciebie podarował, mówi Em. Jeśli możesz, oglądaj gwiazdy, w sierpniu często spadają

22:09, intymaty
Link Dodaj komentarz »
środa, 12 sierpnia 2015

1: Najwięcej poza mną. Wewnętrzne rozmycie zastępuje zazdrość o normalność. Ev przywozi mi czekoladowy puchar. Wracam smutna. Oglądam niepoważne seriale (Gossip Girl, sezon 2) i czytam poważne teksty (Jakobson o językoznawstwie). Matthew McConaughey w True Detective bezbłędny. Pozbywam się ze swojego życia ludzi, zostawiam sentymenty. Zostanę sama, myślę. Układam książki na wszystkich możliwych półkach, żeby zrobić miejsce na to nowe, co będzie, co ma być. Piszę w końcu stronicowy mail do ea. Kilka godzin później mam wrażenie, że może się jednak nie zgodzić. Kompulsywnie sprawdzam pocztę.  

2: Permanentna nieobecność Endżi. Przeczucie końca miałam rok temu we wrześniu.  Nie mówię, przeżywam, śnię P. Dzień albo dwa później P. opowiada mi o patologicznym uczuciu. Pierwsze trzy miesiące, z nikim tak nie miałem, nawet z byłą żoną. Wszystkie są patologiczne, myślę. Jestem najwłaściwszą osobą, żeby powiedzieć ci, żebyś pozbierał stamtąd swoje zabawki; do Kopenhagi jest tak samo daleko jak do Wiednia. Ale tego nie mówię. Słucham. Przytulam go przed wyjściem, oczy ci się zrobiły szkliste, mówię. Pachnę Funny! od Moschino, 1. pieprz, pomarańcza, porzeczki, 2. herbata, jaśmin, piwonia, fiołek, 3. piżmo, ambra, cedr, mech. 

3: Czas płynie miękko. W nocy mają spadać gwiazdy.

 

 

16:45, intymaty
Link Dodaj komentarz »
Archiwum
Zakładki:
Opowiedz mi swoją historię: intymaty@gazeta.pl
On
Ona