...wypowiedziane nigdy... ... nie kradnij mi ich...
RSS
piątek, 28 września 2007


1: Mogłam ci tego nie mówić. Mogłeś żyć w błogiej nieświadomości. Mogłam być idealna. Ale dość mam robienia dobrej miny...


2: Nie będzie tak samo...



16:14, intymaty
Link Dodaj komentarz »
środa, 26 września 2007


1: Iv, wiesz, ja się dużo od ciebie uczę. Bezczelności.

  
13:00, intymaty
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 25 września 2007


1: Niech ktoś mnie potrzyma za rękę.
    Przytul mnie, słyszysz?

2: Niech ktoś mi poczyta.
    Poczytaj mi. 

3: Chyba zaczynam się bać. Nawet nie tego, że nie będzie następnego razu.... niech sobie nie będzie... boję się, że za bardzo przywiązałam się do twoich wielokropków.


18:56, intymaty
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 24 września 2007



1: Powinnam być z siebie dumna. Powinnam, bo nie uciekłam z tej nieszczęsnej izby przyjęć po pierwszych trzech minutach... Ale nie jestem. Trzeba było uciekać, kiedy był na to czas, bo przecież było mnóstwo czasu. Każdy normalny człowiek by uciekł. Tak, tylko że ja nigdy normalnością nie grzeszyłam.

2: Gdzie Ty mi się właściwie zapodziałeś? Nawet myśli o Tobie mi się zapodziały.




22:21, intymaty
Link Dodaj komentarz »



1: Chciało mi się dziś tańczyć. Po prostu. Zostawić wszystko i tańczyć. Już dawno tego nie czułam. Tego żalu, za tym, co było i nie wróci. Już dawno nie było tęsknego przyglądania się wysokim obcasom. Jakimkolwiek obcasom.

Próbuję sobie przypomnieć, jak to było. I nie mogę...



00:34, intymaty
Link Komentarze (1) »
piątek, 21 września 2007


1: ...ach...

2: ...ach...

3: ...ach...



18:51, intymaty
Link Komentarze (3) »
środa, 19 września 2007


1: Dziś jest monotematycznie. Od wczoraj. Od deszczu. Obrazy. Całe mnóstwo cudownych migawek. I momentów, w których zupełnie świadomie oddaję się myślom o Tobie.

2: Z tego będą łzy.

3: Patrzę na Twoje zdjęcie i powtarzam sobie, że Ty wcale nie jesteś taki cudowny... przecież jesteś tylko facetem.



22:40, intymaty
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 17 września 2007


1: Ach...

2: ... was też jest dwóch. Pierwszego wprawiam w poczucie podłości, a drugiego nie wprawiam w żadne poczucie.

3: Lepiej byłoby to skończyć. Natychmiast. Ale jak dobić w sobie to potencjalne poczucie cudowności?




23:05, intymaty
Link Dodaj komentarz »
sobota, 15 września 2007


1: Przez tych kilka godzin, przez które Cię znałam, wydawało mi się, że mogłabym zapomnieć, jak bardzo cenię kulturę języka i jak bardzo Ty nie dbasz o to, jak mówisz.


22:12, intymaty
Link Dodaj komentarz »
piątek, 14 września 2007


1/ Przez te ostatnie dni byłeś taki daleki. I świat był taki inny.

2/ Wiem już, że... nie jesteś jedyny na świcie.

3/ A gdybym tak zrobiła to z myślą o Tobie. O domu w Anglii. Z bransoletką na nadgarstku. Z namaszczeniem. Powoli. W obłoczku pary pachnącej wanilią.
A gdyby tak...
Mogłabym...?


22:43, intymaty
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2
Archiwum
Zakładki:
Opowiedz mi swoją historię: intymaty@gazeta.pl
On
Ona