...wypowiedziane nigdy... ... nie kradnij mi ich...
RSS
niedziela, 31 października 2010

1: Nie milcz...proszę... Nie wiem nawet, co mogłabym powiedzieć... Wyzwalasz we mnie emocje. Świadomie. Rób to. A Ty, czego byś chciał? Podoba Ci się to, że Ciebie chcę? Mam wrażenie, że mówisz a potem chcesz uciec. Chcę większej ilości Twoich słów. Ciebie.

2: Takimi słowami pokazujesz mi swoją kobiecość. Zmuszasz mnie do tego, bym o niej myślał... i... bądź taka nadal.

3: Wiesz co mnie najbardziej męczy? To, że tak naprawdę nie wiem jaka jesteś. Bo jaka jesteś? Wczoraj mnie zaskoczyłaś. Zdajesz sobie sprawę z tego, że zacząłem myśleć o Twoim ciele, Tobie - kobiecie. Mam ogromną ochotę na noc z Tobą. Dziś nie mógłbym tylko patrzeć jak śpisz  i jesteś obok. Nie chciałbym tylko patrzeć..

00:07, intymaty
Link Dodaj komentarz »
sobota, 30 października 2010

1: Chciałabym się z Tobą kochać i płonę w tej chwili rumieńcem zawstydzenia...

2: (...) nawet nie wiem, jaka byś była w chwili takiego zbliżenia. Nieśmiała? Nie. Nie wiem. Wydaje mi się, że jesteś tak delikatna a jednocześnie tak pewna swoich potrzeb...

 

18:07, intymaty
Link Dodaj komentarz »
piątek, 29 października 2010

1: Chciałabym o tym wszystkim napisać, o konspiracyjnym piciu białego wina, o niepotrzebie towarzystwa innego niż osoba Endżi, o galopantach, chodzeniu w dresie i bez makijażu, o podobaniu się sobie takiej, o tym, jak Endżi zakochała się w  jego uśmiechu, o tym, jakie wydało mi się to nieodrzeczne. Chciałabym napisać o tym, jak Igor wpatrywał się we mnie a ja w ścianę, o książkach, których nie przeczytałam, ponieważ zajmowało mnie słuchanie historii życia i chorób. 

2: Powroty też bolą. 

22:02, intymaty
Link Komentarze (2) »
Archiwum
Zakładki:
Opowiedz mi swoją historię: intymaty@gazeta.pl
On
Ona