...wypowiedziane nigdy... ... nie kradnij mi ich...
RSS
czwartek, 30 października 2014

1: Nareszcie, bo co chwila spoglądałem na telefon, czy jest odpowiedź od ciebie. Na marginesie: kupić fajny kubek do pustego służbowego mieszkania dla pana od fizyki. Fantastycznie wyglądają te porozkładane na podłodze testy, kartkówki, teczki, scenariusze i nuty.  

2: Myślisz, że on jest szczęśliwy, pytam o P. Myślę, że nie, mówi W. 

3: Deep House zamiast study cases. Jakby P. przywrócił mi muzykę. Chciałem podziękować za piękny tomik poezji. Podobał się? Mam tam swoje ulubione



15:15, intymaty
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 28 października 2014

1: Mogę cię o coś zapytać? Jeśli musisz. I chciałbym, żebyś odpowiedziała. Yhm. Dlaczego nie chcesz już chodzić do P.? Śmieję się. Aż tak cię to interesuje?

2: Z panem  od fizyki o spłyceniu afektu. Tak już mamy, że przy takich zmianach zastanawiamy się, czy wszystko z nami w porządku. Ale to dobrze, mówi pan od fizyki. Z takim dystansem, na chłodno możesz więcej zrobić. Ale ja nie chcę z dystansem.

3: Bo wydaje mi się, że tego nie poczułam, nie przeżyłam, nie przegadałam. Skończyło się na zdaniu twierdzącym: zgodnie z planem. To już jest inny poziom. Nie wiem, kiedy się  tu znalazłam. Te momenty, kiedy liczy się tylko to, co mówisz. Słowo bez-cielesne, chociaż o ciele. Spojrzenie kliniczne. Zatrzymuję się przed drzwiami, żeby się nie przewrócić. Zatrzymuję się za drzwiami, bo nie mam siły iść dalej. Żeby omówić wykres, trzeba go narysować. Rysuję. Sinusoidalna teoria dziejów sztuki. Z dygresjami. Te notatki powinny mieć formę nielinearną. Ciekawe, czy ich to zachwyca.

4: W końcu maluję  to krzesło: mleczna czekolada, smugi: żakardowy amarant, przetarcia: stare złoto. Krzesło na nogach nieco wyższych niż zwykłe. Poduszka z kokardą. Bez falbanki. 

5: Pierwsza zero sześć, ciemno, słychać ptaki. 

6: In the middle of the night / All I think about is you (...) That’s called tough love. 

16:38, intymaty
Link Dodaj komentarz »
środa, 22 października 2014

1: A ty dlaczego się tak uśmiechasz? Ładnie dziś wyglądasz

21:55, intymaty
Link Dodaj komentarz »
środa, 15 października 2014

1: Coś jakby dystans. Przykre. Przykro. Ale w końcu.

2: Poniedziałek, pada. Sny nie świadczą o dystansie a o jego braku. 

23:15, intymaty
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 13 października 2014

1: Robi mi się tak jakoś smutno i dziwnie, kiedy oglądam te zdjęcia.

2: Myślałam, że będzie bardziej eteryczna. A ona jest taka... z krwi i kości. W tych wszystkich kontekstach nie powinno mnie to dziwić. Wydaje się też taka jakaś nijaka. Podejrzewam się o subiektywizm. 

3: Później ed pisze, że się wzrusza i przestrasza. Ed mnie zawsze inspiruje, są w niej iskry. 

15:56, intymaty
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 09 października 2014

1: Niesamowita jesteś... mówi W. i wiem, że tak właśnie może o mnie myśleć. 

12:39, intymaty
Link Komentarze (2) »
poniedziałek, 06 października 2014

1: Jaka ona jest do mnie podobna, myślę, kiedy mówi, że żaden facet nie będzie ważniejszy niż przyjaźń. 

2: Z Jakubem to jednak nie jest radykalne, Jakub wraca, kiedy chce i odchodzi, kiedy chce. To nawet nie jest tak, że ja czekam. 

3: Kawa do łóżka to jest bliskość, niezależnie od tego, kto ci ją daje. 

4: P. jakby w odroczeniu. Myślę o tym, kim jest ta, na którą czeka. 

19:40, intymaty
Link Dodaj komentarz »
piątek, 03 października 2014

1: Flirtujesz z nim? Ale tylko trochę. 

2: Pamiętasz, jak powiedziałam, że jak będę chciała zmian, to powiem o tym? Symultanicznie: I to jest ten czas? / Właśnie mówię.  

3: Wygląda młodzieńczo. 

4: Patrzy na mnie zamiast powiedzieć: niemożliwa jesteś albo: ale ty jesteś ładna, albo: ale się wystroiłaś

5: Ta miłość mu służy, mówi Endżi. A mnie służy definitywna nieobecność Jakuba w moim życiu.

6: Na pierwszy rzut oka ciekawie, niebanalnie, świeżo, pisze ed. Lepiej mi od tego.  

14:59, intymaty
Link Dodaj komentarz »
Archiwum
Zakładki:
Opowiedz mi swoją historię: intymaty@gazeta.pl
On
Ona