...wypowiedziane nigdy... ... nie kradnij mi ich...
RSS
środa, 26 października 2016

1: Cigarettes After Sex: ambient, dream pop, slowcore. Na jesień i na deszcz. Na chodzenie z gorącą czekoladą po pustym mieszkaniu, z bosymi stopami i w miękkim swetrze. Na wczesne popołudnia jak wieczory. W., ty mi robisz wieczór, w środku dnia. 

12:31, intymaty
Link Dodaj komentarz »
sobota, 22 października 2016

1: Czy jest w ogóle coś, co na dłużej zajmuje twoją uwagę, pyta mnie P. Owszem, ty mnie dłużej zajmujesz; dłużej, za długo. Ale to nie ma znaczenia. Ja kocham tylko książki i nie mogę żyć bez tekstów z przypisami. Dociera to do mnie, kiedy wybieram praktyczne zajęcia.  

2: Jest piątek, po dwudziestej, dlaczego do mnie dzwonisz, gdzie jest twoja M, myślę, rozmawiając z Sz. Nie mówię tego głośno, to byłoby niegrzeczne, a ja i tak nie jestem najmilsza w czasie tych rozmów. Pyta później, jakie mam plany na weekend; to jest pytanie, które wymaga odpowiedzi: nie mam żadnych, żeby mogło być perspektywiczne. Unikam tu perspektyw, ale nie palę mostów. 

3: Czytam teksty Sz., odnotowuję w głowie. Myślę, że warsztatowe; takim właśnie słowem o tym myślę. Jest w tym metoda. Sz. zna zasady i je stosuje; prawdopodobnie myśli, że to właśnie decyduje o rezultatach. Tak też pewnie jest. Cały czas myślę o tym, że to są jednak teksty masowe. Językowo sprawny, usterki nie do wychwycenia dla potocznego odbiorcy, który raczej zauważy niedokładną interpunkcję niż defekty składni; praktyczna stylistyka też pewnie jest mu obca. Mam wrażenie, że nie ma w tym lekkości. Raczej schemat zamiast intuicji. Intuicja pozwala, jak to mówią, lać wodę w sposób przyjemny dla czytającego. Ale Sz. uchodzi teraz za mistrza w tym, co robi. Trochę żałuję, że nie poprawiałam go na początku. I że on nie poprawiał mnie. To by mogło być perspektywiczne.       

20:57, intymaty
Link Dodaj komentarz »
środa, 19 października 2016

1: Jesień, która już jest, kojarzy mi się z Harrym Potterem, którego nie czytałam, bo nie to pokolenie, ale kiedyś bym chciała.

2: Byłam zdenerwowana i zła, kiedy byłam szefem czegoś, i wściekam się nadal, kiedy nie jestem. To po prostu nie jest dobre miejsce, myślę. Dystansuję się.

3: Sz. dzwoni dwa razy w tygodniu. Rozmawiamy tylko o pracy, o tym, co w pracy. I to się robi nudne.

4: Obcinam włosy. Nie pamiętam, kiedy miałam tak krótkie i postrzępione, chyba nigdy. Zamieniam róż na bronzer.   

5: Straciłam tę zdolność celebrowania momentów; dostrzegam je, widzę, że są i mijam. Chcę to z powrotem.   

6: Na początku tygodnia śni mi się P., śni mi się, że się do niego spóźniam. Po południu wychodzę wcześniej z domu. Spóźniam się. 

7: Później jeszcze śni mi się W. Wszystko po staremu. 

08:53, intymaty
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 06 października 2016

1: W tym śnie kobieta, o której myślę, że jest wątpliwej urody, patrząc na obrazy mojego mózgu, mówi mi, że mam alzheimera. Still Alice (2014)W tym momencie się budzę.  

2: My ze sobą nie rozmawiamy, mówi P. o sobie i o mnie, najwyżej się ze sobą droczymy. Zwykło się pisać, że jedynki nie dogadują się z ósemkami.   

3: "Nie do końca jest to wizjonerstwo lub wpływ klasycznej intuicji, ale mówi się, że kto ma wibrację 8 (...), ten w poprzednich wcieleniach był szamanem i dlatego potrafi władać energią, potrafi zrozumieć jej przepływ, jej manifestację, jej zamianę w realne skutki na planie fizycznym". 

4: Na kartce napisz w czasie teraźniejszym czerwonym kolorem cechy partnera, którego chcesz mieć; zrób to tak, jakby już z tobą był (on jest). Owiń tę kartkę wokół dwóch gałązek lebiody, przewiąż czerwoną nitką i włóż pod materac łóżka, na którym śpisz. Czekaj. Rytuał dla samotnych na przyciągnięcie życiowego partnera.

5: Przypomina mi się scena, w której Scully mówi, że samotność jest wyborem. Jednak jestem popkulturowo zmanierowana.

 

21:25, intymaty
Link Dodaj komentarz »
środa, 05 października 2016

1: Nie powinnaś czuć się komfortowo, powinnaś czuć, że cię to unosi, mówi W. To chyba nie jest ten rodzaj relacji, żeby można było mówić o uniesieniach. 

2: Najwięcej zależy od spokoju w twojej głowie. Jestem psychosomatyczna, jak te wiersze u Przybosia, myślę. Ale nie mówię, bo przecież W. nic nie wie o psychosomatycznych wierszach, a i o Przybosiu pewnie tylko słyszał. 

3: Mówi też, że pewnych rzeczy się nie zrobi, tak jak się nie zmusi nikogo, żeby kochał. I czemu on to mówi, czemu wszystko się sprowadza do kochania

4: To mi minie, wiesz. Wiem, mówi. 

5: Dzień wcześniej P. pyta, co on mi takiego zrobił, że przez kilka godzin przekonał mnie do rzeczy, do których on, P., nie zmusił mnie przez ostatni rok. Przez dwa, poprawiam. Czasem tak jest, mówię. 

5: To bezcelowe, myślę w końcu.

23:16, intymaty
Link Dodaj komentarz »
Archiwum
Zakładki:
Opowiedz mi swoją historię: intymaty@gazeta.pl
On
Ona