...wypowiedziane nigdy... ... nie kradnij mi ich...
RSS
piątek, 10 lutego 2017

1: Nie przesypiam nocy. O północy myślę, że w takim razie poczytam romansidło do poduszki. Ale przy tak obniżonym samopoczuciu wydaje się nawet przyjemne, a nie usypiające. Później jest pół do drugiej, pół do czwartej, piąta, dnieje, po szóstej myślę, ludzie, dlaczego nie śpicie, wcześniej o tej porze nie docierało do mnie irytujące szuranie w mieszkaniu na górze ani dźwięki towarzyszące odśnieżaniu samochodów. Siódma, niby trzeba wstawać, ale ja przecież jeszcze nie spałam. Przysypiam po ósmej. Wstaję o dziesiątej trzydzieści siedem. 

2: W. pokazuje mi pierścionek, który dla niej wybrał. Ładny, mówię. Ale to nie jest szczera odpowiedź, bo pierścionek jest taki sobie. Ale chyba nie mówi się komuś o pierścionku zaręczynowym, że nieładny.  

3: Stał się taki... młodzieńczy.  

4: Z krtanią, mówisz, mogę zobaczyć, pyta W. Zamykam oczy. Później kaszlę i łzy mi płyną po policzkach. I uważam, że nie ma w tej sytuacji nic niewłaściwego czy zawstydzającego. W końcu jest jakiś w tym porządek. Nie pij tego, mówi o sokach z butelki, pij ciepłą wodę z miodem i cytryną. Denerwuje mnie to.     

5: Takie oczy masz szkliste, mówi do mnie P. w poniedziałek. Będziesz chora. We czwartek mówię mu, że zapalenie krtani i może być trudno.

6:  I teraz dwa takie tygodnie.  

22:10, intymaty
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 05 lutego 2017

1: Patrzę na to zdjęcie i czuję, jak wychładzają mi się odczucia. Tak jakbym czuła ulgę.

2: To będzie zwrot. Zwrot, który jest powrotem. 

3: Ona jest taka... Nie jest dziewczęca. Taka jest zwykła.

4: Ludzie mają okropne choinki, mówię. I okropne firanki, mówi Endżi. A ona straszne ma te włosy.

5: Dobrze ci w jeansach. Dawno cię tak nie widziałem. Bo jest środek dnia, myślę.

6: Był w tym śnie czarny ptak, nieduży jak kanarek; czarny kanarek. Jego piękno było niepokojące; bałam się na niego patrzeć.

7: Kiedy idę na ten śmieszny egzamin, mam krew na rękawie kremowej koszuli. Wydaje mi się to groteskowe.

8: Chciałbyś, żebym była hmm częściej? Tak, chciałbym, żebyś była częściej, odpowiada Em. Myślę, że zadałam to pytanie z nieszczerą intencją.

9: Upalony haszem Sz. mówi mi, że w życiu nie chodzi tylko o rozwój. Mówi też o prawie przyciągania. Ale skąd wiadomo, co chce się przyciągać, pytam go. W połowie tej rozmowy stwierdza: za dużo na siebie bierzesz. A ja  myślę: a co ty tam wiesz. Teraz chcesz być moim psychoterapeutą?  

00:12, intymaty
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 26 stycznia 2017

1: No, dobrze, chce mi się krzyczeć, tak myślę, z niezadowolenia.

2: Nie masz problemu z byciem sama, masz problem z wpuszczeniem kogoś do swojego życia (lepiej brzmi tak: I don’t think you have any trouble being alone, Kitty, what you need to figure out, is how to let someone inBrothers&Sisters, 2006.

3: Jest mroźno i przejrzyście, śpiewają ptaki. 

12:41, intymaty
Link Dodaj komentarz »
środa, 25 stycznia 2017

1: Usiłuję określić, co właściwie wobec tego czuję. Jest mi przykro, może smutno. Może jestem zła.

2: Jakie to dziwne, przypadkiem uczestniczyć w czyimś życiu.

3: Masz jeszcze dziś pacjentów? Jeszcze trzech. Nie sądzisz, że powinieneś to odwołać? Ale jak to? ... Żeby to uczcić i spędzić czas razem? To by było sympatyczne, mówię. Zadzwonię do niej, mówiła, żebym zadzwonił

22:12, intymaty
Link Dodaj komentarz »
sobota, 21 stycznia 2017

1: P. pojawia mi się w snach, mimo zracjonalizowania mojej do niego sympatii. Bo przecież mój do niego stosunek nie jest racjonalny. 

2: Sz. chadza na interwencje do swojej byłej fiancée, obecnej best friend. Bo ma ataki paniki. Bo przypadkiem, po wypadku rowerowym, zdiagnozowano u niej glejaka. Czasem muszę tam zostać na noc, mówi. 

3: Ta pustka nie daje się wypełnić.

22:44, intymaty
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 19 stycznia 2017

1: Ja nie wiem, czy ty się nie przepracowujesz, mówi P. Masz drugi pod rząd weekend intensywniejszy niż cały tydzień. Wiem, że tak, mówię. Ale co z tego, myślę. Myślę też, że jeszcze tylko pół roku, nawet mniej w tej chwili.  

23:07, intymaty
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 12 stycznia 2017

1: To czego posłuchamy, pyta P. Zależy, jaki masz nastrój. Zawsze dobry.  Nothing's Gonna Hurt You Baby, mówię. Cigarettes After Sex? Yhm. Okładka już mi się podoba, mówi.

2: To napiszesz? Powiedziałam, że napiszę. Ostatnio mówiłaś, że cię nie prosiłem. Powiedziałam, że napiszę.   

22:43, intymaty
Link Dodaj komentarz »
środa, 04 stycznia 2017

1: Mój szef, szef wszystkich szefów, CEO, w odpowiedzi na maila ze świątecznymi życzeniami pisze mi: stęskniłem się za tobą, szkoda, że nie mieliśmy okazji porozmawiać na wigilii. Nie mieliśmy, bo nie raczyłam się pojawić, jak przystało na socjopatkę, stwierdza Sz.

2: Z okazji urodzin W. wysyła mi życzenia w krótkiej wiadomości tekstowej. Aż się uśmiecham do ekranu. Chcę go zapytać, czy robi się sentymentalny na starość. To... miłe. To jak to było z tymi życzeniami, W., po wyjściu zapisałeś sobie w telefonie, kiedy wysłać? Teraz się będziemy przyjaźnić? Coś się jakby zmieniło.

3: Płaszcze do oddania, tylko książki zawsze przychodzą takie, jakie powinny być.

15:57, intymaty
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 22 grudnia 2016

1: Słucham historii miłosnych. 

2: ... zdradziłeś ją? Śmieje się, jakbym zapytała o najbardziej oczywistą rzecz świata. Oby to raz. Z takim poczuciem, że to była zdrada? Na początku tak, miałem wyrzuty sumienia, ale tylko do momentu, kiedy to się stało... naturalne. Czyli, będąc z nią przez te trzy lata, sypiałeś z inną? Tak.

3: Co ona ma w głowie, że go tak przyjęła z powrotem, myślę. Nie szanowałam jej, bo gdybym szanował, tak bym nie robił. A nie masz wrażenia, że nie będziesz jej szanował, bo już wiesz, że cokolwiek zrobisz, ona i tak będzie? Mam.

4: Co on ma w sobie, że one go tak chcą. Mówi, że tak mnie kocha, że nie mogłaby beze mnie żyć. Zastanawia mnie, z czego to wynika. Bo tak można, kiedy się kocha pierwszy raz, ale później...  

5: Dwudziestokilkuletni, a dziesięć lat od niej młodszy, chłopak Wioli mówi, że to przecież nic dziwnego, że on też chadzał do domów publicznych, zanim ją miał. Ciebie to nie dziwi, pyta mnie z niedowierzaniem Endżi. Nie, mówię, skłonna jestem traktować to fizjologicznie.   

6: Nie wrócił do niej? Nie. Teraz się spotyka z laską młodszą chyba ze dwanaście lat. Tak? Tak. Śmieje się. Chciałbym z nim teraz pogadać. O tym, jak się kocha małolaty? No przecież on by powiedział bzyka.  

7: A Em, co? Nic. 

23:48, intymaty
Link Dodaj komentarz »
środa, 21 grudnia 2016

1: Tak naprawdę, to byłam zła, mówię do Endżi. W końcu mówisz jak człowiek, stwierdza ona. Twój stoicyzm bywa nieludzki. Jakby cię nic nie obchodziło.  

2: W tym roku robię też kartkę świąteczną dla Sz.

3: Mam być tendencyjny? Nie, zaskocz mnie. To dlaczego jeszcze tego nie zrobiłaś? Bo mnie nie poprosiłeś. Prosiłem cię jeszcze zanim pojechałaś do Kon. Najwyraźniej źle się za to zabierasz. To z kwiatkami mam cię prosić? Tak, herbaciane róże, pamiętaj. To wcale nie będę cię prosił, znajdę kogoś innego. Znajdź. Od pół roku tak się z P. droczymy. Niekonkluzywnie. Myślę, że dostanie ode mnie prezent w mailu. Znaj moje dobre serce. Przecież ty nie masz serca. Racja. Lubię cię z wyrachowania.  

4: Bardzo jestem z siebie zadowolona po przeczytaniu pliku od ar. Tylko teraz nie wiem, co zrobić.

09:39, intymaty
Link Dodaj komentarz »
Archiwum
Zakładki:
Opowiedz mi swoją historię: intymaty@gazeta.pl
On
Ona